Unia Europejska rusza na Kaukaz

Unia Europejska rusza na Kaukaz

Dodano:   /  Zmieniono: 
Unia Europejska zamierza wzmacniać stosunki z Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem mimo krytycznego stanowiska Rosji - oświadczył w imieniu unijnego przewodnictwa szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt. - To są suwerenne narody, mają prawo do stanowienia o swojej przyszłości i nie mogą być ograniczane przez kogokolwiek - powiedział Bildt. Do końca listopada KE przedstawi zasady negocjacji stowarzyszeniowych z tymi krajami.
Rosja wciąż uważa południowy Kaukaz za swoją strefę wpływów. Tymczasem Bildt zapowiedział, że to UE, a nie państwo Putina powinna wziąć na siebie rolę zapewnienia stabilności w regionie. Unijny komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn podkreśla, że państwa kaukaskie same wystąpiły do UE z prośbą o zacieśnienie współpracy.

Partnerzy ze Wschodu

Gruzja, Armenia i Azerbejdżan to obok Ukrainy, Mołdawii i Białorusi kraje objęte zainicjowanym przez Polskę i Szwecję Partnerstwem Wschodnim. Inicjatywa ta przewiduje wzmacnianie współpracy ze wschodnimi sąsiadami, zarówno wielostronnej, jak i w wymiarze pogłębionych stosunków dwustronnych, m.in. przez zawarcie umów stowarzyszeniowych. We wrześniu i październiku zaplanowano spotkania UE z trójką kaukaskich państw na szczeblu ministerialnym, podczas których prowadzone będą rozmowy o pogłębieniu współpracy w ramach Partnerstwa Wschodniego.

Warunkowa współpraca

Rehn ogłosił, że KE do końca listopada przygotuje założenia mandatu na negocjacje umów stowarzyszeniowych z trójką krajów, do akceptacji przez kraje członkowskie UE. Od zaangażowania samych zainteresowanych krajów oraz oceny przez UE ich postępów ku zbliżeniu z unijnymi politykami, gospodarką i prawem zależy to, kiedy mogłyby rozpocząć się rozmowy. Bildt podkreślał "warunkowość" unijnej oferty. - Zakres współpracy zależy od spełnienia warunków wstępnych - powiedział.

PAP, arb