Palikot znalazł sposób na limity finansowe w kampanii wyborczej?

Palikot znalazł sposób na limity finansowe w kampanii wyborczej?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Janusz Palikot (fot. A. Jagielak /Wprost) 
Poseł Marek Wikiński z SLD zwróci się do Komisji Etyki Poselskiej z pytaniem, czy parlamentarzyści mogą być bohaterami komercyjnych reklam. W piśmie do komisji Wikiński nie pisze o żadnym konkretnym przypadku, ale przyznaje, że jego interwencja związana jest z udziałem posła PO Janusza Palikota w kampanii reklamowej "Pulsu Biznesu". Poseł SLD zwraca uwagę, że udział polityków w reklamach może być sposobem na obejście ordynacji wyborczej.
Janusz Palikot pojawił się w "Pulsie Biznesu" na zdjęciu, na którym widać jak ściska w ręku zwiniętą w rulon gazetę. Pod zdjęciem pojawił się slogan: "Czasami puls jest ważniejszy niż fakt". Kiedy sprawa stała się głośna poseł powiedział, że nie widzi w tym nic złego. Jak deklaruje za reklamę nie wziął ani złotówki, poza tym jego zdaniem reklamowanie źródeł informacji jest czym innym niż udział w reklamach "proszków do prania lub podpasek". Palikot nie jest zresztą jedynym posłem, który jest gotowy promować poświęconą sprawom gospodarczym gazetę. Redaktor naczelny "Pulsu Biznesu"? Tomasz Siemianiec twierdzi, że na udział w kampanii reklamowej zgodzili się również Adam Szejnfeld z PO i Andrzej Malinowski z PSL.

Trzeba ustalić reguły

Wikiński nie podziela entuzjazmu Palikota. - Komisja Etyki powinna ustalić pewne ramy, dotyczące udziału posłów w reklamach. Jeśli uzna, że nie powinni tego robić, zastanowię się nad dalszymi krokami odnośnie Janusza Palikota - mówi poseł SLD, który zapowiada, że złoży pismo w komisji podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.

Wikiński zwraca też uwagę na inny aspekt sprawy. - Poseł może występować w reklamie np. stacji telewizyjnej i wtedy będzie to reklama tej stacji, ale jednocześnie reklama polityka - zauważa poseł, który sugeruje, że w ten sposób posłowie będą w stanie obchodzić ordynację wyborczą nakładającą limity finansowe na startujące w wyborach partie. - Chce się dowiedzieć od Komisji Etyki Poselskiej, czy wartość reklamy nie powinna być wliczana do środków wydanych na kampanię przez komitet wyborczy danego kandydata - mówi poseł.


Nawet jednak jeśli Komisja Etyki Poselskiej stwierdzi, że Palikot przekroczył sejmowe reguły gry, żadna poważna kara mu nie grozi. Najpoważniejszą karą jakiej może udzielić posłowi komisja jest nagana.

TVP.info, Polskie Radio, arb