Czego brakuje Tony'emu Blairowi

Czego brakuje Tony'emu Blairowi

Kraje Beneluksu, jako jedyne wyrażają sprzeciw wobec kandydatury Blaira, podaje „El País”. Do tej pory sprzeciw tych trzech państw, Belgii, Holandii i Luxemburga, to jedyna publicznie znana opinia, która nie sprzyja kandydaturze byłego premiera Wielkiej Brytanii.
Te trzy kraje, de facto założycielskie struktur unijnych, stworzyły dokument dotyczący zastosowania Traktatu Lizbońskiego, w którym wymieniają jakie zalety powinien mieć przyszły prezydent UE. Według nich, tych zalet nie posiada Tony Blair, obecnie jedyny oficjalny kandydat, który ma poparcie w kuluarach unijnych.

Idealny prezydent
W dokumencie, o cechach idealnego prezydenta UE, można przeczytać: „powinna to być osoba, która wykazała swoje zaangażowanie w projekt europejski i stworzyła wspólną wizję polityk unijnych". Od przyszłego prezydenta oczekuje się, że będzie to ktoś, kto „będzie słuchał tego co mają do powiedzenia państwa członkowskie i instytucje, a przy tym będzie zwracał uwagę na zachowanie równowagi instytucjonalnej”.

Wśród opinii z krajów Beneluksu słychać też chęć mianowania na to stanowisko kogoś z kraju, który uczestniczył w procesie tworzenia dorobku unijnego od samego początku: „jeśli nie jesteś w strefie Schengen albo w strefie euro to nie ma Ciebie miejsca w centrum Europy", tłumaczy Jean-Luc Dehane, parlamentarzysta unijny i były premier belgijski.

Faworyci
Głównymi kontrkandydatami Blaira są premier Holandii, Jan Peter Balkenende, który zajął dość niespodziewanie ważną rolę podczas zjazdu G-20 w Pittsburgu. Również były premier Belgii, Guy Verhofstadt, zagorzały obrońca federalnej Europy, może liczyć na poparcie. Według niemieckiego dziennika „Die Welt", poparcie dla tego ostatniego powinno być pewną formą rekompensaty za jego wsparcie dla Jose Manuela Barrosso.

Następnie również byłe panie prezydent Irlandii, Mary Robinson, i Łotwy, Vaira Vike Freiberga, mogą liczyć na udział w grze o stanowisko prezydenta UE.  Robinson jest doceniana za jej dorobek jako Wysokiego Komisarza ONZ ds. praw człowieka oraz za uczestnictwo w grupie Elders, założonej przez Nelsona Mandelę. Inne pojawiające się nazwiska to Jean Claude Juncker,  Bertie Ahern i Paavo Lipponen, odpowiednio byli premierzy Luksemburga, Irlandii i Finlandii.

Jeżeli chodzi o stanowisko przyszłego wiceprezydenta, na poparcie Sakroziego  może liczyć były komisarz Michel Barnier. Szanse mają również byłe minister spraw zagranicznych, Ursula Plassnik (Austria), Dora Bakoyannis (Grecja), a także Franco Frattini (Włochy) i były komisarz Chris Patten.

EW

Czytaj także

 1
  • Doswidania IP
    Pozytywnie nastawieni nazwą takie próby sił w walce o stanowisko szukaniem kompromisu i dogadywaniem się. Negatywnie nastawieni: bezkompromisową walką o stołki. Jestem chyba negatywnie nastawiony.