Recenzje

Recenzje

Muzyka

ABC Bacha
Ponad sto lat od powstania słynna książka o życiu i twórczości Bacha wciąż pozostaje biblia miłośników muzyki Jana Sebastiana. Kolejne pokolenia uściśliły pewne fakty i dokonały rewolucji, wracając do korzeni i wykonując utwory Bacha na instrumentach z jego czasów. Wszystko, co najważniejsze, jest jednak w monografii  Schweitzera. W dodatku ten charyzmatyczny lekarz, organista i laureat Pokojowej Nagrody Nobla pisze o Bachu przystępnym stylem, przepojonym entuzjazmem fana, a nie nadęta pedanteria naukowca. Nadal trudno o lepsze wprowadzenie w świat fug, koncertów czy pasji.
Jacek Melchior

Tygrysica
Od pewnego czasu Violetta Villas znana jest głównie z tego, ze tajemniczo znika. Na szczęście nie zniknęły jej wczesne nagrania. W archiwach Polskiego Radia, prawdziwej kopalni rarytasów, odgrzebano piosenki, których nie słyszeliśmy od wieków, a dokładnie od półwiecza, bo hit „Ja nie mogę tamtej drugiej znieść" młodziutka Czesława Cieślak nagrała w roku 1960. Wczesne przeboje – cudownie idiotyczne rumby, twisty i egzotyczne romanse hiszpańsko-cygańskie – śpiewają właściwie dwie Violetty. Jedna to nucąca wesolutko słodka, perwersyjna lolitka. Druga jest jak Maria Callas, z głosem jak dzwon: wokaliza w „Malaguenii" zapiera dech. Ten głos sprawił, ze wkrótce Violetta stała się gwiazda wielkiej rewii w Las Vegas. Na scenę wyjeżdżała żółtym jaguarem, a neon z jej nazwiskiem był wysoki na 21 pieter! Wróciła po trzech sezonach z powodu choroby matki, a potem władze PRL nie dały jej już paszportu... Paradę 45 wczesnych przebojów Villas otwiera hit „Małe tygrysiątko budzi się”, a zamyka angielska wersja „Strangers in the Night” śpiewana przez prawdziwa tygrysice. Dwupłytowy album to pomnik sztuki absolutnie wyjątkowej artystki, nim osunęła się w niezamierzona śmieszność.
Jacek Melchior

Książka
Najnowsza powieść noblisty Jeana- -Marie Gustave’a Le Clézio opisywana jest przez krytyków we Francji jako „książka o francuskim poczuciu winy, która czyta się ze ściśniętym gardłem". „Powracający głód" jest historia Francuzki, której młodość przypadła na czasy II wojny światowej. Bohaterkę poznajemy juz jako dziewczynkę w latach 30. Jej ojciec spędza czas na dysputach w gronie przyjaciół. Zapis tych rozmów jest bodaj najważniejszą częścią powieści – Le Clézio pokazuje, co myśleli Francuzi w przeddzień wybuchu wojny, wytykając im nieświadomość zagrożenia ze strony Hitlera. To cenne uwagi, mimo to książka nic nie wnosi do dyskusji o wojnie. Pod koniec powieści w usta dorosłej już bohaterki autor wkłada pseudoantropologiczne wyjaśnienie przyczyn wojny: miała być kara dla tych, „którzy z duma głosili swoja wyższość moralna i intelektualna”. Ciekawe tylko, czemu kare ponieśli też ci, których nie sposób zaliczyć w tamten poczet? Ta dziecinna, lewicowa, ideologia sprawia, ze książkę faktycznie czyta sie ze ściśniętym gardłem, ale chyba nie z tego powodu, który mieli na myśli francuscy krytycy.

Agnieszka Niedek

Okładka tygodnika WPROST: 42/2009
Więcej możesz przeczytać w 42/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0