W przyszłym tygodniu wniosek PO o powołanie komisji śledczej

W przyszłym tygodniu wniosek PO o powołanie komisji śledczej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Platforma Obywatelska złoży w przyszłym tygodniu w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby zająć się nieprawidłowościami w pracach nad zmianami w tzw. ustawie hazardowej - poinformował poseł PO Sebastian Karpiniuk. Szef klubu PO Grzegorz Schetyna precyzuje, że wniosek zostanie złożony w poniedziałek lub wtorek.

Klub Platformy miał złożyć wniosek już w piątek, ale - jak tłumaczy Schetyna - projekt uchwały będzie jeszcze konsultowany z koalicyjnym PSL.

Klub PO chce, aby komisja śledcza liczyła siedem osób (trzy z PO, dwie - PiS, po jednej z Lewicy i PSL). Projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej, wniesiony do Sejmu przez klub, musi być podpisany przez co najmniej 46 posłów.

Politycy PO w rozmowie przyznają, że w komisji śledczej potrzebni są "fighterzy", którzy ostro odpowiedzą na ataki PiS.

Pewnym kandydatem do komisji śledczej był rzecznik rządu Paweł Graś, ale nie wiadomo, czy ostatecznie odejdzie z rządu. Według informatorów z kierownictwa Platformy, bardzo duże szanse na "wejście" do komisji ma dotychczasowy szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.

"Wszystko zależy od przyszłotygodniowych ustaleń, kto znajdzie się w nowym prezydium klubu Platformy. Jest raczej przyjęte, że osoby ze ścisłego kierownictwa klubu nie będą zasiadały w komisji, bo miałyby za dużo zajęć" - podkreślił rozmówca z władz PO. Jego zdaniem, na pewno w pracach komisji śledczej nie wezmą udziału: Janusz Palikot, Julia Pitera i Sebastian Karpiniuk - politycy PO, którzy pojawiali się w medialnych spekulacjach.

Palikot będzie wiceszefem klubu PO i powróci na stanowisko szefa sejmowej komisji "Przyjazne Państwo". Pitera - pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją oświadczyła w czwartek, że w komisji zasiadać nie chce, a poza tym, w związku z pełnioną funkcją może być powołana przez komisję, jako świadek. Karpiniuk z kolei jest szefem komisji śledczej ds. nacisków. "Na pewno nie będę brał udziału w pracach dwóch komisji śledczych. W swojej komisji mam jeszcze bardzo dużo do zrobienia" - powiedział Karpiniuk.

Schetyna w piątek nie chciał mówić, kto będzie reprezentował Platformę w komisji. "Zależy nam na tym, żeby komisja zaczęła działać szybko, żeby w miarę szybko mogła pokazać i zamknąć tę sprawę" - podkreślił jedynie szef klubu PO.

Politycy Platformy wcześniej nieoficjalnie mówili, że chcieliby, aby szefem komisji śledczej był poseł ich partii.

Obecnie pojawiła się koncepcja, aby na czele komisji stanął polityk PSL. "Jesteśmy otwarci na osobę spoza PO, która miałaby duże doświadczenie, temperament, staż parlamentarny, wiedzę prawniczą, cechy, jakie posiada Józef Zych" - powiedział Karpiniuk. Jak dodał, polityk takiego formatu jak Zych, nie budziłby żadnych wątpliwości innych klubów parlamentarnych.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski wykluczył jednak, aby polityk Stronnictwa został szefem komisji, - bo jak podkreślił - "to nie nasza sprawa". Ze strony PSL w komisji ma zasiadać Adam Krzyśków.

Żelichowski powiedział, że będzie namawiał Platformę, aby w uchwale powołującej komisję śledczą zapisać termin końca jej prac. Jak poinformował, na trzymiesięczny okres prac komisji zgodził się już wstępnie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. "Można zwolnić posłów z wszystkich innych obowiązków, niech się zajmą tym (komisją), mogą pracować również w soboty" - zaznaczył.

Karpiniuk odpowiedział jednak, że PO jest przeciwnikiem, aby ograniczać czas prac komisji np. do trzech miesięcy. "Potem może się okazać, że potrzeba będzie więcej czasu i zniweczymy cały dorobek komisji. To może być kłopot" - ocenił.

PO chce, żeby sejmowa komisja śledcza do zbadania tzw. afery hazardowej przeanalizowała prace nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych w okresie rządów nie tylko PO, ale również PiS i SLD. "Komisja śledcza musi wyjaśnić dwie fundamentalne sprawy - pierwszą, związaną z automatami o niskich wygranych, drugą - kwestie dopłat. Te dwie wątpliwości powinny być wyjaśnione przez komisję +od A od Z+" - podkreślił Karpiniuk.

Poseł Platformy powiedział, że komisja śledcza powinna zbadać kwestię ewentualnych nieprawidłowości przy pracach na ustawą hazardową, od rządów SLD (2003 rok) do momentu wygłoszenia w Sejmie informacji rządu PO-PSL w tej sprawie (październik 2009).

Również PSL opowiada się też za tym, aby komisja badała ewentualne nieprawidłowości w pracach nas ustawą hazardową nie tylko w czasie rządów PO, ale też PiS i SLD. "Nasza propozycja była taka, żeby minister finansów pokazał całą +historię choroby+; od 2002 roku były okresy, kiedy wpływy do budżetu (związane z opodatkowaniem hazardu) były znacznie większe, i były okresy kiedy były mniejsze" - powiedział Żelichowski.

Projekty uchwał o powołanie tzw. komisji hazardowej złożyły już kluby Lewicy i PiS.

Według projektu PiS komisja miałaby zbadać nieprawidłowości działań parlamentarzystów, członków rządu oraz pracowników administracji rządowej podczas prac nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Komisja miałaby też wyjaśnić okoliczności ujawnienia tajemnicy państwowej o przebiegu postępowania prowadzonego przez CBA.

Z kolei wniosek Lewicy obejmuje m.in. zakres i charakter nieformalnych relacji między politykami i przedstawicielami administracji państwowej a przedstawicielami branży hazardowej.

pap, keb

Czytaj także

Czytaj także