Więcej kobiet u sterów w Brukseli

Więcej kobiet u sterów w Brukseli

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Margot Wallstroem, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Diana Wallis i unijna komisarz ds. konkurencji Nellie Kroes wezwały unijnych przywódców, by na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli wyznaczyli kobietę na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej lub wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej. List tych trzech wpływowych kobiet opublikował „Financial Times”.
„Właściwy człowiek na właściwym stanowisku to często kobieta. Mianowanie kobiet uczyniłoby Europę bogatszą i bardziej reprezentatywną, a także zbliżyłoby ją do obywateli" – piszą autorki listu. Ich zdaniem jest to możliwe, ale wymaga podjęcia „śmiałych decyzji”.

Wallstroem, Wallis i Kroes przypominają, że w najbliższych tygodniach wybrany zostanie też skład Komisji Europejskiej i wygląda na to, że w nowej KE zasiądzie mniej kobiet niż teraz.

„Czas przejść od słów do czynów w sprawie równości płci, wyznaczając kobiety na kluczowe stanowiska w UE, jak sugerował to ostatnio Radzie Europejskiej przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek" – uważają sygnatariuszki listu. Zapewniają, że „nie brak ani nazwisk, ani umiejętności i kompetencji”, a „wiele kobiet działa na rzecz naszych społeczności”. Wśród kandydatów na przewodniczącego Rady Europejskiej wymieniana jest m.in. była prezydent Łotwy Vaira Vike-Freiberga.

„Gdy kobiety zasiadają do stołu (negocjacji), mogą sprawić, że polityczne decyzje odpowiadają na potrzeby całej społeczności" – zwracają uwagę autorki listu.

W ubiegłym tygodniu Fredrik Reinfeldt, premier Szwecji, przewodniczącej w tym półroczu UE, zapowiadał, że na szczycie w Brukseli obsadzone zostaną trzy unijne stanowiska: przewodniczącego Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej, a także sekretarza generalnego Rady UE.

PAP, im


Czytaj także

 0

Czytaj także