Sposób na kryzys - okradnij swoją firmę

Sposób na kryzys - okradnij swoją firmę

Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
30 procent firm, które były badane przez PricewaterhouseCoopers pod kątem przestępczości gospodarczej padło w ciągu ostatniego roku jej ofiarą. Firmy są oszukiwane dwukrotnie częściej niż w ubiegłym roku. Eksperci z PricewaterhouseCoopers tłumaczą, że jest to efekt kryzysu gospodarczego. Dziś firmy okradają wszyscy - pracownicy, menadżerowie, a nawet... prezesi.
Zwiększa się nie tylko liczba przestępstw gospodarczych, ale również wartość wynikających z nich strat. Przed rokiem nie przekraczała ona 250 tys. dolarów, a teraz połowa firm, które padły ofiarą nadużyć, straciła w ich wyniku ponad pół miliona dolarów. – To zjawisko będzie narastało, dopóki polskie sądy nie zaczną działać sprawniej – mówi przedsiębiorca Zbigniew Jakubas. – Tylko nieuchronność kary może zadziałać zniechęcająco na przestępców. Jakubas wie co mówi - sam stracił kontrolę nad firmą Optimus w wyniku sfałszowanej uchwały rady nadzorczej. Czekał rok na wyznaczenie terminu rozprawy w tej sprawie.

Wiele przestępstw jest pokłosiem kryzysu ekonomicznego. W przypadku jednej z niewielkich firm produkcyjnych z Wielkopolski, będącej własnością zagranicznego inwestora, załamanie na giełdzie pozwoliło na odkrycie oszustwa. Przez kilka miesięcy jej prezes pobierał z kasy gotówkę na wydatki firmowe. W rzeczywistości pieniądze inwestował na giełdzie. Stracił 2 mln zł, podczas gdy aktywa firmy opiewały na 7 mln zł. Aby ukryć ten fakt, podpisał umowę z zaprzyjaźnioną firmą na fikcyjną pożyczkę.

Pomysłowością wykazali się też trzej członkowie zarządu warszawskiego przedsiębiorstwa z branży medialno-rozrywkowej. W trosce o swoje zarobki uzależnione od wyników sprzedaży po prostu fałszowali faktury, by w następnym okresie rozrachunkowym korygować je do zera. W ten sposób stworzyli wirtualne zlecenia na 1,5 miliona złotych.

"Rzeczpospolita", arb

Czytaj także

 0