Tallin: perła północy

Tallin: perła północy

To miasto jest perłą, w dodatku świetnie oprawioną przez marketing.Warto dać się uwieść Tallinowi, podobnie jak migdałom w cynamonie. Tym przysmakiem częstują prawie na każdym rogu estońskiej stolicy dziewczyny w średniowiecznych strojach.
Estończycy mają wyczucie stylu, sprawnie żonglują atrakcyjnymi elementami swojej historii i kochają modę. Z pewnością zasługuje to na badania terenowe na żywo. Ludzie na ulicach wyglądają jak Skandynawowie. Z aktualnych trendów wybierają rzeczy nienudne, ale i nieagresywne. Zresztą od czasu do czasu widzimy coś znajomego, bo flagowa firma estońska Monton sprzedaje ubrania również w Polsce.
W Estonii moda jest tak ważna, że znaleziono dla niej miejsce nawet na trwającym właśnie najważniejszym festiwalu filmowym w tym kraju – Tallinn Black Nights Film Festival. Między 27 listopada a 6 grudnia będzie można zobaczyć pięć filmów, m.in „Coco Chanel & Igor Stravinsky", który w kinach pojawi się dopiero w 2010 r. (więcej informacji na: http://2009.poff.ee).

Jeśli ktoś chciałby się przekonać, że architektura Tallina to też przejaw mody, powinien odwiedzić KUMU – Kunstimuuseum na Weizenbergi 34 (www.ekm.ee). Muzeum od czterech lat mieści się w nowej siedzibie zaprojektowanej przez fińskiego architekta Pekka Vapaavuoriego. Budynek sam w sobie wart jest zobaczenia, bo to już klasyk współczesnej architektury. Należy do nurtu tzw. architektury organicznej, zespolonej z pejzażem. Warto usiąść choć na chwilę na patio, skąd doskonale widać zamysł architekta. Bryła muzeum jest zdecydowanie ciekawsza od  pokazywanych w nim ekspozycji. Wśród niewielkiej stałej kolekcji sztuki estońskiej wart uwagi jest tylko projekt wizualno-akustyczny. Narożną salę wypełniają popiersia znanych postaci, wśród których są starożytni filozofowie, zasłużeni Estończycy, ale także Adolf Hitler. Do widza dochodzi nakładający się na siebie szept wielu głosów w różnych językach. Taka swoista muzyka wieków.

Aby się dostać do KUMU, trzeba wysiąść z tramwaju przy parku Kadriorg. Do muzeum idzie się przez XVIII-wieczny park obok pałacu zbudowanego przez włoskiego architekta Niccolo Michettiego na zlecenie cara Piotra I. Te dwa sąsiadujące budynki pokazują dobitnie, jak moda wpływa na każdy przejaw rzeczywistości. Także na politykę. W centrum miasta pokojowo koegzystują obok siebie budowle reżimu sowieckiego, stare domy kupieckie i nowa architektura powstająca za unijne pieniądze. Trudno się oprzeć cudownej starówce (od 1997 r. na liście światowego dziedzictwa Unesco). Są tu budynki pamiętające XVI-wieczną prosperity Hanzy, secesja jak nowa, bo  pod staranną opieką polskich konserwatorów zabytków.

Estończycy mają poczucie humoru. Dowody można znaleźć nawet w XIII wieku. Jedna z 40 baszt w murach obronnych miasta nazywa się Kiek in de Kök (patrz do kuchni), bo podobno wartownicy zaglądali mieszkańcom w  garnki. Drugą nazwano Wieżą Dziewiczą, bo służyła za więzienie dla  prostytutek. Współczesnym przykładem estońskiego dowcipu może być działalność artysty o pseudonimie Navitrolla. Pogodne lub złośliwe nadruki jego prac na T-shirtach znajdują się w każdym sklepie z  pamiątkami. Warto także odwiedzić sklepik Navitrolli na starym mieście. Po wyjściu z butiku znowu czeka zwiedzających odrobina historii. Widokówki sprzedają dziewczyny w średniowiecznych strojach, inne hojnie częstują przybyszy smakołykami przyrządzanymi według receptur sprzed 500 lat, kiedy Tallin był ważnym portem komunikującym północ i zachód ze  wschodem Europy.

Fani nowoczesności powinni odwiedzić centrum naukowe Ahhaa na Kaarli pst 2b. Obecnie pokazywane są w nim dwie wystawy: poświęcona Formule 1 i medycynie w sporcie. Tallin przez skomplikowane dzieje (wielokrotne zmiany przynależności państwowej) nauczył się być elastyczny. Nie tracąc z oczu historii, patrzy w przyszłość, zresztą oczami portu zbudowanego przez polskiego inżyniera, twórcy Gdyni Tadeusza Wendy.


Okładka tygodnika WPROST: 48/2009
Więcej możesz przeczytać w 48/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0