Polska biegaczka Kornelia Marek przyłapana na dopingu

Polska biegaczka Kornelia Marek przyłapana na dopingu

Polski Komitet Olimpijski (PKOl) poinformował, że wynik badania antydopingowego polskiej biegaczki narciarskiej Kornelii Marek podczas igrzysk w Vancouver dał wynik pozytywny. Test przeprowadzono po biegu sztafetowym 4x5 km, w którym Polki zajęły 6. miejsce. Marek jest załamana i zapewnia, że o niczym nie wiedziała.
Wiadomość o pozytywnym wyniku badania próbki A dotarła do PKOl z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). Zawodniczka poprosiła o zbadanie próbki "B", a test odbędzie się 12 marca w laboratorium antydopingowym w Richmond.

"Dostaliśmy informację z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o pozytywnym wyniku próbki A Kornelii Marek dwa dni temu. Chodzi o pewną odmianę erytropoetyny (EPO). Najpierw jednak poinformowaliśmy Polski Związek Narciarski, by w ten sposób wiadomość trafiła do samej zainteresowanej. Nie chcieliśmy, by dowiedziała się o wszystkim z mediów, tym bardziej, że była w drodze na zawody do Norwegii" - powiedział sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Zawodniczka została losowo wybrana do testu po biegu sztafetowym 25 lutego. W przypadku identycznego wyniku badania próbki B Marek zostanie zawieszona. Będzie to również oznaczało dyskwalifikację sztafety, w której wraz z nią biegły Justyna Kowalczyk, Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec.

"Jeśli potwierdzi się doping jednej zawodniczki, to nie znaczy, że i pozostałe są winne. Na pewno warto walczyć o wsparcie dla tych dziewczyn, o stypendium, bo to bardzo rozwojowe zawodniczki" - podkreślił prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Marek została wycofana z zawodów Pucharu Świata w norweskim Drammen i wraca do kraju.


Kowalczyk: nie chcę osądzać Kornelii


"Przykro mi z powodu +Koli+. Nie jestem jednak od tego, by tutaj kogokolwiek osądzać. Nie znam całej sytuacji, nie wiem jak ona trenuje, ani jakie odżywki przyjmowała. Więcej na ten temat powinni powiedzieć jej trener (Wiesław Cempa-PAP) oraz lekarz (Stanisław Szymanik-PAP)" - powiedziała trzykrotna medalistka igrzysk w Vancouver Justyna Kowalczyk.

Trener Cempa jest zaskoczony wynikami badań i domaga się, by sprawa została jak najszybciej wyjaśniona. "W tej chwili czekamy na wynik próbki B. Rozmawiałem z Kornelią. Jest kompletnie rozbita psychicznie i zapewniła mnie, że o niczym nic nie wie. Sam też jestem totalnie zaskoczony, ale nie można tej sprawy tak zostawić. Wszystko musi być do samego końca wyjaśnione i jeśli próbka B potwierdzi przypuszczenia, to winny musi zostać znaleziony" - podkreślił.

Najlepszym osiągnięciem indywidualnym 24-letniej Marek w Vancouver było 11. miejsce w biegu na 30 km techniką klasyczną. Dobrze spisała się również w sprincie drużynowym, w którym wspólnie z Jaśkowiec zajęły dziewiąte miejsce.

Polce jako pierwszej uczestniczce tegorocznych igrzysk zarzucono stosowanie niedozwolonych środków, a zawody były rekordowe pod względem liczby testów - w sumie przeprowadzono ich dwa tysiące.

W seniorskich zawodach Marek odnosiła sukcesy jedynie w sztafecie, m.in. była szósta w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Libercu. W startach indywidualnych w PŚ jej najlepsze osiągnięcie to 22. miejsce w estońskiej miejscowości Otepaeae (16.01.2010) na 10 km techniką klasyczną.

PAP, im

Czytaj także

 0

Czytaj także