Szwedzko-turecka wojna o Ormian

Szwedzko-turecka wojna o Ormian

Szwedzki rząd uznał w czwartek, że w latach 1915-1516 w Imperium Osmańskim, którego spadkobiercą jest dzisiejsza Turcja, miało miejsce ludobójstwo na Ormianach i innych grupach etnicznych. Turcja, podobnie jak w przypadku niedawnej decyzji Kongresu, zareagowała oburzeniem.
Rząd w Ankarze w odpowiedzi na decyzję Sztokholmu odesłał swojego ambasadora ze Szwecji oraz anulował szykującą się wizytę tureckiego premiera Recepa Tayyipa Erdogana. Na spotkaniu u fińskiego ministra spraw zagranicznych turecki szef dyplomacji Davutoglu podkreślił, że rozwiązanie przyjęte przez szwedzki rząd jest „szokujące".

Davutoglu stwierdził podczas spotkania, że w świetle nadchodzących we wrześniu wyborów w Szwecji, decyzja Sztokholmu wynika raczej z wewnętrznej polityki kraju niż z relacji Szwecji i Turcji. Szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bildt odpowiedział na to, że decyzja Sztokholmu w sprawie Ormian jest „żałosna" i że „upolitycznienie historii nie służy dobrym celom”. Zapewnił również, że Szwecja wspiera Turcję w dążeniu do przystąpienia do Unii Europejskiej. Turecki szef dyplomacji Davutoglu podkreślił natomiast, że stosunki Turcji ze Szwecją wciąż są „znakomite”.

Wysoki Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Lady Ashton podkreśliła na spotkaniu z europejskimi szefami dyplomacji, na które zaproszony został również Davutoglu, że „państwa w swych dążeniach do przyszłości powinny myśleć również o przeszłości."

JD

Czytaj także

 1
  • szerszen@poczta.wprost.pl IP
    Jako LUDOBOJSTWO na Ormianach, Szwedzi uznali az po niespelna 100-u latach. KATYNIA - nie. Poczekajmy do 2040 roku.