Ludzie

Ludzie

VUK DRASKOVIĆ
Zamach na życie Vuka Draskovicia, jednego z liderów jugosłowiańskiej opozycji, zorganizowały władze USA, Czarnogóry i opozycyjni serbscy studenci - twierdzi jugosłowiański rząd. "Mordercy nie mogliby działać bez poparcia Slobodana Milosevicia" - uważa tymczasem Drasković, który cudem przeżył.


Zamaskowani napastnicy strzelali do Draskovicia z karabinów maszynowych podczas jego pobytu w domku letniskowym w Czarnogórze. Przywódca Serbskiego Ruchu Odnowy został jedynie lekko ranny w głowę. Czarnogórskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych utrzymuje, że sprawcy zamachu zostali aresztowani, znani są zleceniodawcy akcji, a wyniki dochodzenia zostaną ujawnione "w najbliższych dniach". Próba zabicia Draskovicia wpisuje się w serię zamachów politycznych, do jakich doszło w ostatnich miesiącach w Jugosławii. Ofiarami terroru są zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy reżimu Slobodana MilosŠevicia.
Vuk Drasković ma 54 lata. Ukończył prawo na uniwersytecie w Belgradzie. Pracował w jugosłowiańskiej agencji prasowej Tanjug.W 1990 r. założył Serbski Ruch Odnowy. Uważany za jednego z najzajadlejszych przeciwników politycznych Milosevicia, w styczniu 1999 r. (w czasie wojny w Kosowie) nieoczekiwanie został wicepremierem Jugosławii. Stracił stanowisko po tym, jak opowiedział się za rozmieszczeniem w Kosowie międzynarodowych sił pokojowych, osądzeniem zbrodniarzy wojennych i autonomią republiki.


BRONISŁAW KOMOROWSKI
Wojsku potrzebna jest rewolucja w systemie organizacji i sześcioletni plan z dokładnie określonymi wydatkami i źródłami finansowania - uważa Bronisław Komorowski, nowy minister obrony narodowej, polityk AWS, wiceprezes Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.


Komorowski zastąpił Janusza Onyszkiewicza, który kierował resortem z rekomendacji Unii Wolności. Ustępujący minister pozytywnie ocenił następcę - swojego dawnego współpracownika. Również prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu "wydaje się, że jest on do nowej roli dobrze przygotowany". Nominacja Komorowskiego nie była oczywista w AWS. Część polityków akcji zarzucała kandydatowi na szefa resortu, że podobnie jak inni działacze SKL, chłodno odnosił się do prezydenckich aspiracji Mariana Krzaklewskiego. Tymczasem nowy minister obrony narodowej obiecuje szybkie decyzje w sprawie zakupu nowoczesnego samolotu wielozadaniowego dla polskiej armii.
Bronisław Komorowski ma 48 lat. Ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracował z KOR i ROPCiO. W latach 1989-1990 był dyrektorem gabinetu w Urzędzie Rady Ministrów. Od 1990 r. do 1993 r. pełnił funkcję wice-ministra obrony narodowej. Należał do Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Od 1997 r. jest politykiem SKL. W Sejmie zasiada od 1991 r. W obecnej kadencji przewodniczył Komisji Obrony Narodowej.


JANUSZ SZLANTA
"Zmienił gdyńską stocznię z państwowego dinozaura w przynoszącą zyski maszynę" - tak o Januszu Szlancie, prezesie zarządu i dyrektorze naczelnym Stoczni Gdynia SA, napisał tygodnik "Business Week". Pismo umieściło Polaka na liście pięćdziesięciu liderów przemian w Europie.


Na liście znaleźli się m.in. John De Mol, producent kontrowersyjnego programu "Big Brother", francuski radykalny przywódca chłopski Jose Bove, liderka niemieckiej chadecji Angela Merkel, komisarz Unii Europejskiej Mario Monti oraz Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezes Narodowego Banku Polskiego. Wyróżnienie prezes NBP kolejny raz potwierdza, że ma ona opinię jednego z najbardziej cenionych zarządców banków centralnych. Z Europy Środkowej i Wschodniej wymieniono jeszcze tylko Gabora Demszkyego, burmistrza Budapesztu.
Janusz Szlanta ma 47 lat. Jest z wykształcenia fizykiem - ukończył studia w krakowskiej AGH. W 1987 r. założył pierwszą firmę organizującą roznoszenie mleka. W 1990 r. podczas kampanii prezydenckiej działał w sztabie wyborczym Tadeusza Mazowieckiego. Następnie był szefem radomskiej Unii Demokratycznej, prezesem Agencji Rozwoju Regionalnego, wojewodą radomskim, dyrektorem Polskiego Banku Rozwoju. W 1996 r. został szefem rady nadzorczej Stoczni Gdynia. Rok później objął funkcję jej prezesa. W 1998 r. doprowadził do przejęcia upadłej Stoczni Gdańskiej.
Okładka tygodnika WPROST: 26/2000
Więcej możesz przeczytać w 26/2000 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0