"To byli wspaniali ludzie"

"To byli wspaniali ludzie"

Fot. Wprost
Hotel Sheraton w Sopocie. Tuż po dziewiątej. Ludzie opuszczają pokoje, schodzą się do lobby, zasiadają przed telewizorem z włączonym kanałem informacyjnym. Każdy może oglądać transmisję we własnym pokoju, ale samotność jest nie do zniesienia. Ludzie czują potrzebę bliskości, wspólnoty. Lżej znieść - bezradność i na tę chwilę brak całkowitej wiedzy, co się wydarzyło, kto zginał, kto przeżył. Skurczeni siedzą w sofach, fotelach, przysiadają na brzegach oparć. Podpierają ściany. Wpatrują się z niedowierzaniem w ekran telewizora.
Goście zagraniczni zaskoczeni. Nierozumieją, co się stało. Patrzą na nas, na Polaków i na telewizor. Ktoś rzuca do nich krótko: - Tragedia, wszyscy zginęli. Prezydent.

Na śniadanie schodzi  grupa Finów, hałaśliwie się zachowują. Kilka piorunujących spojrzeń ucisza ich.

W hotelu przebywają dwie ekipy telewizyjna, moja i telewizji polskiej. Mieliśmy zaplanowane zdjęcia. Odwołujemy.  Pojawiają się prof.. Maciej Świeszewski (artysta malarz) i Wojciech Misiuro (choreograf, reżyser). Mieliśmy odbyć rozmowę w Spatifie. Wracamy do pokoju hotelowego. Włączamy telewizor, który jest jedynym źródłem informacji. Wojciech Misiuro, wspomina: - Poznałem Marię Kaczyńską trzy lata temu, w willi Rudolfa Valentino, w Los Angeles. Pokazywałem na festiwalu filmowym wersję telewizyjną "Pasji". To wspaniała dama. Genialnie prezentująca się.
Pozapinana na ostatni guzik. Nowoczesna, a jednocześnie z tradycjami. Ona znała się na sztuce. Rozmawiała z Anną Romantowską (aktorką), o kolejnych jej rolach teatralnych. Chodziła do teatru nie jako pani prezydentowa a jako
pani Maria Kaczyńska.

- Maria Kaczyńska trzy lata temu poprosiła mnie o album "Ostatniej Wieczerzy" - dodaje prof.. Świeszewski. - Ona się świetnie orientowała co dzieje się w sztuce.

Maciej Świeszewski dostaje sms-a od Pawła Adamowicza (prezydenta Gdańska): "Dzisiaj o 21 Msza Święta w Katedrze Oliwskiej w intencji ofiar katastrofy. Zapraszam Bądźmy razem."

Po chwili prof. Świeszewski dostaje telefon. Kręci głową z niedowierzaniem. - Płażyński też nie żyje. Jezus. Taki porządny człowiek. Misiuro dodaje: - Dużo nam pomógł, dla teatru. Po chwili kolejne telefony. Świeszewski mówi do
Misiuro: - Adam Rybicki, także... Młody Karpiniuk...

Na ekranie pojawia się obraz wchodzącej do samolotu o 7 rano prezydenckiej pary. Milkniemy i patrzymy. - Tak wspaniała kobieta była - rzuca Misiuro.

Czytaj także

 8
  • Ewa Koch IP
    PREZYDENT Z MAŁŻONKĄ http://www.slide.com/r/e02-31pS7D-9qa-V903wRchIH-YGqMFm?previous_view=mscd_embedded_url&view=original

    Trzeba było takiej tragedii...aby pokazać normalnie...po ludzku...
    • mironowo@gmail.com IP
      dobry byl ten teatr .szkoda ze pozniej ten sam prezydent tak oplakiwal p.Walentynowicz . coz ludzie sa dwulicowi .tak nie bylo tylko w sheratonie bo po potwierdzeniu katastrofy i smierci wszystkich w IPN tez juz po chcialo tam rzadzic /nawet nie szanujac zaloby i poczekac do pogrzebu Prezydenta i wszystkich ktorzy zgineli lecac na uroczystosci w katyniu / to jest dopiero tupet !!!!!!!!!! w tv. po oplakuje katastrofe a od tylu korzystajac z tragedii probuje zagarnac to co ma na talerzu czyli zabrac to tym co zgineli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • 60latek IP
        trzeba kadzic bo taka chwila. zdarzenie nie oczekiwane i wyjatkowe. ale przeciez wielu z nich bylo tworcami polskiej biedy, to oni dokładali reki by zniszczyc polske ktora dawała nie najwiecej ale sie rozwijała i dawała wszystkim rowne szanse rozwoju. co oni dali nam dzis. bezrobocie, bezdomnosc, emigracje za chlebem, rozbicie rodzin, rusofobie, negacje ojczyzny która dała im wykształcenie. a prezydent zaslepiony rusofob, wszystko co miał dostał od PRL-u.
        • Pistak IP
          Wiadomosc ta \"sciela mnie z nog\"
          • maciek IP
            Wspomnij Panie, ze zginęli w służbie Ojczyźnie i przyjmij ich do siebie tak jak i Tamtych z 40 roku.