Agresja współczucia

Agresja współczucia

Empatia i agresja wydają się leżeć na przeciwnych biegunach. Oba uczucia możliwe są dzięki określonym obwodom nerwowym i rozum podpowiada nam, że obwody te powinny być całkowicie rozdzielone.
Obserwacje ostatnich tragicznych wydarzeń pokazują, że te same osoby, odczuwające najgłębszy żal, w tej samej chwili zdolne są do aktów gwałtownej agresji. Najczęściej jest to tylko agresja werbalna, skierowana przeciw temu, co  postrzegają jako powód ich cierpień. Agresja (mająca na celu wyrządzenie krzywdy) i agresywność (gotowość do podjęcia działań agresywnych) są zjawiskami koniecznymi w życiu człowieka. Agresją jest zabicie zwierzęcia na pokarm, a także odparcie siłą ataku przeciwnika. Agresja to także nieodłączna część walki o pozycję społeczną. Można ją klasyfikować jako międzyludzką i zewnętrzną (np. ubój zwierząt gospodarskich), napastniczą i obronną (zazwyczaj uważaną za całkowicie usprawiedliwioną), łowczą (zabijanie z zimną krwią) i emocjonalną, dającą upust wściekłości i frustracji, i zmierzającą nie tyle do  osiągnięcia celu, ile do zniszczenia, a przynajmniej sponiewierania przeciwnika. Oba typy agresji mają odmienne podłoże anatomiczne i można je wywołać, drażniąc różne struktury mózgu. Agresję emocjonalną (szał) wywołujemy, na przykład drażniąc ciało migdałowate i przyśrodkowe podwzgórze. Badania agresji ludzkiej metodami neuroobrazowania wykazały, że u osób agresywnych obserwuje się zmiany strukturalne i czynnościowe w  płatach czołowych i skroniowych, zależne od typu agresji.

O ile agresja występuje w różnych formach w całym królestwie zwierząt, o tyle zjawisko empatii – pomocy współtowarzyszowi znajdującemu się w niebezpieczeństwie lub wyrażenie mu współczucia po bolesnej stracie – jest zjawiskiem znacznie rzadszym, ale nie ogranicza się do człowieka. Wykazuje je  stosunkowo wiele ssaków, zwłaszcza traktowanych jako zwierzęta domowe małych drapieżników, co może poświadczyć wielu właścicieli psów i kotów, które wyraźnie reagują na smutek swojego właściciela. Wśród dzikich gatunków empatia powszechnie występuje u zwierząt o dużym mózgu, żyjących w hierarchicznie zorganizowanych grupach, mających na tyle wysoki poziom świadomości, że potrafią rozpoznać się w lustrze (a więc mających poczucie własnej osobowości). Empatia zwierząt jest skierowana przede wszystkim na osobniki tego samego gatunku, ale często obejmuje także inne, na przykład człowieka.

Bardzo wiele dowodów na istnienie empatii u zwierząt zdobyto, obserwując małpy. Jeżeli małpia matka straci dziecko (na przykład porwane przez panterę), wpada w depresję, zapada w  bezruch, odmawia pokarmu. Wówczas inne samice podchodzą do niej, siadają obok, głaszczą i iskają. Badania wykazały, że taka reakcja współtowarzyszek powoduje, że poziom hormonów stresu we krwi matki, początkowo bardzo wysoki, szybko spada, umożliwiając jej wyrwanie się ze  stanu żałoby. Małpy potrafią empatycznie zachować się również wobec człowieka. Przykładem jest wydarzenie z 16 sierpnia 1996 r. w zoo w  Brookfield na przedmieściach Chicago, kiedy do betonowej fosy otaczającej wybieg goryli wpadł trzyletni chłopczyk. Natychmiast do  nieprzytomnego dziecka ruszyła gorylica Binti Jua, bardzo delikatnie podniosła go z ziemi i przeniosła 18 m do bramki dla opiekuna.

Jako że ludzie są gatunkiem „bezwarunkowo towarzyskim", musieli rozwinąć sprawne mechanizmy interakcji w grupie społecznej. Mechanizmy takie wytworzyły się już u naczelnych i w życiu ludzkim odgrywają bardzo istotną rolę. Dzięki zbiegowi okoliczności (przypadkowej mutacji genu FOX2P) wytworzyliśmy jeszcze dodatkowy wspaniały mechanizm komunikacji społecznej – mowę. Charakterystyczna dla człowieka jest też mentacja, zwana czasem „teorią umysłu”, czyli zdolność przewidywania, co inni myślą, i kierowania na tej podstawie naszym zachowaniem. Jest ona związana z ciałem migdałowatym, korą czołową i skroniową, a w szczególności z miejscem złączenia kory skroniowej i potylicznej.

Podłoże neuronalne empatii to tzw. neurony lustrzane – system komórek nerwowych w korze ciemieniowej i ruchowej, który powoduje, że  automatycznie naśladujemy ruchy innych („małpowanie"). Szczególnie ważne jest to, że naśladujemy ruchy mimiczne, a zmiana mimiki powoduje zmianę nastroju, np. kiedy odpowiadamy uśmiechem na uśmiech, nasz nastrój bezwiednie się poprawia. Równie silnie udziela nam się żal i rozpacz innych, zwłaszcza w dużych grupach. Osoba współczująca osobie doświadczającej fizycznego bólu wykazuje analogiczne zmiany aktywności mózgu w tych obszarach, w których odczuwane są psychiczne aspekty bólu, czyli cierpienie.

Ostatnio przeprowadzona analiza obwodów neuronalnych odpowiedzialnych za procesy empatii i agresji wykazuje zadziwiające nakładanie się ich na siebie. Można przypuszczać, że dzięki temu człowiek jest równocześnie najbardziej współczującym i najokrutniejszym gatunkiem zwierzęcym, zdolnym zarówno do oddania życia za innych, jak i  do seryjnych mordów i ludobójstwa. Nakładanie się obwodów agresji i  empatii jest też przyczyną tego, że współczując skrzywdzonemu, odczuwamy równocześnie wściekłość w stosunku do krzywdzącego. To dlatego dążymy do  surowego karania winnych, a większość społeczeństwa domaga się utrzymania kary śmierci dla wyjątkowo okrutnych zbrodniarzy.

Jerzy Vetulani
Profesor nauk przyrodniczych, członek Polskiej Akademii Nauk, pracownik Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie

Okładka tygodnika WPROST: 20/2010
Więcej możesz przeczytać w 20/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0