Marszałek Komorowski odwiedzi grób gen. Okulickiego

Marszałek Komorowski odwiedzi grób gen. Okulickiego

Marszałek Bronisław Komorowski złożył w sobotę kwiaty na Cmentarzu Dońskim, m.in. pod tablicą pamiątkową ku czci ofiar represji politycznych 1945-53 oraz przed tablicą pamiątkową ku czci generała Leopolda Okulickiego.
Następnie udał się na Plac Łubiański, gdzie również złożył kwiaty przy Kamieniu Sołowieckim, poświęconym ofiarom represji politycznych w  Związku Radzieckim.

Na Cmentarzu Dońskim, starej nekropolii w centrum Moskwy, pochowanych jest ok. 8-10 tys. ofiar stalinowskiego terroru.

Znajdują się tam również symboliczne groby ostatniego dowódcy Armii Krajowej, generała Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" i zastępcy Delegata Rządu RP na Kraj, Stanisława Jasiukowicza "Opolskiego". Przed 65 laty, 18-21 czerwca 1945 roku, sądzono ich w  Moskwie w procesie szesnastu, pokazowej rozprawie nad politycznymi przywódcami polskiego państwa podziemnego, podstępnie zwabionymi i uprowadzonymi do ZSRR. Celem procesu była dyskredytacja legalnych władz RP w Polsce i na świecie.

Okulicki został bezprawnie skazany na 10 lat łagru, a Jasiukowicz - na pięć lat.

Obaj, podobnie jak Delegat Rządu RP na Kraj Jan Stanisław Jankowski, zmarli w  sowieckich więzieniach. Prawdopodobnie zostali zamordowani.

Kamień Sołowiecki usytuowany jest w odległości kilkudziesięciu metrów od miejsca, gdzie przed rewolucją demokratyczną z sierpnia 1991 roku stał pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, twórcy aparatu represji w Związku Radzieckim.

Głaz przywieziono z Wysp Sołowieckich - archipelagu na Morzu Białym, na którym w 1923 roku powstał pierwszy w  ZSRR łagier dla więźniów politycznych. Obóz ten dał początek Gułagowi. To tam po raz pierwszy zastosowano prace przymusowe.

pap, em

Czytaj także

 1
  • varsovia@gmx.de IP
    Zlozenie wienca przez marszalka Komorowskiego jest bardzo slusznym gestem. Zadaje sobie tylko pytanie - czy nie powstal nmigdy pomysl sprowadzenia zwlok tak wybitnych osob do Polki, na wieczny spoczynek. W dzisiejszych czasach nie byloby najmniejszego problemu.
    Jestem bylym zolnierz AK, zamieszkaly od 45 lat w Niemczech