Musical z Janem Pawłem II

Musical z Janem Pawłem II

W przyszłym tygodniu w Rzymie odbędzie się premiera musicalu opartego na życiu Jana Pawła II, a jego najważniejsze momenty papieża będą ilustrowane tańcem - pisze "Telegraph".
To niecodzienne przedstawienie muzyczne mówi o życiu Karla Wojtyły zanim został papieżem - obejmie lata jego młodości podczas nazistowskiej okupacji Polski, walkę z komunizmem, w tym czas spędzony w seminarium duchownym, i objęcie pontyfikatu w 1978 roku. Podkreślone też będzie zamiłowanie papieża do piłki nożnej. Naturalnie nie zabraknie też w musicalu tak ważnego momentu, jak postrzelenie Jana Pawła II przez Mehmeta Ali Agcę w 1981 roku na watykańskim Placu Św. Piotra. Podczas sceny zamachu aktor grający postać tureckiego zamachowca będzie śpiewał utwór zatytułowany „Dio è Morto", czyli „Bóg jest martwy".
 
 „To słynna włoska piosenka z lat sześćdziesiątych i doskonale pasuje do tej sytuacji" - powiedział reżyser przedstawienia Gianluca Ferrato. Reżyser zdradził też, że denerwuje się tym, w jaki sposób musical zostanie przyjęty przez duchownych. „Powiedziano nam, że na widowni będą kardynałowie oraz biskupi i mamy też nadzieję, że papież Benedykt XVI również przyjdzie to obejrzeć. Jesteśmy trochę zdenerwowani tym jak mogą zareagować" - stwierdził.
 
"To niezwykłą koncepcja, przyznajemy, ale przez muzykę i taniec jesteśmy w stanie opowiedzieć historię tego wielkiego człowieka" - uzasadnił Ferrato ideę swojego przedstawienia, którego premiera odbędzie się w piątek w Rzymie. Następnie w miesiącach letnich musical będzie wystawiany w całych Włoszech, aby w październiku znów powrócić na deski rzymskiego teatru na cały miesiąc spektakli.
 
W dwugodzinnym przedstawieniu zatytułowanym „Non Abbiate Paura", czyli „Nie bójcie się" zagra trzydziestoosobowa grupa piosenkarzy, tancerzy i aktorów. Ksiądz Giuseppe Spedicato, który jest autorem scenariusza sztuki, o jej tytule powiedział: „To (zdanie) stało się jednym z emblematycznych wyrażeń jego pontyfikatu. To jest człowiek, który zmienił historię kościoła, a także naszego świata”.
 
Telegraph, KK

Czytaj także

 0