Demokracja, a więc wojna

Demokracja, a więc wojna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiemy, że nie wolno do przeciwnika politycznego powiedzieć: „pan jest idiota”, ale można powiedzieć: „pan plecie głupstwa lub idiotyzmy”. Wynika to z podstawowej zasady demokracji, której znaczenie podkreślają wszyscy jej teoretycy, a mianowicie ze sporu między możliwie wyraźnie zarysowanymi stanowiskami przedstawianego możliwie najjaśniej przez media.
A zatem demokracja to nie pokój, lecz walka, która ma doprowadzić niekoniecznie do kompromisu, bo nie wszystko podlega uzgodnieniu, lecz do zwycięstwa jednej strony, tyle że bez zniszczenia drugiej. Mówienie zatem o końcu „wojny polsko-polskiej" to sformułowanie albo pozbawione treści, albo nonsensowne. Wojna na poglądy stanowi bowiem istotę demokracji.
Więcej możesz przeczytać w 27/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także