Abp. Głódź: ks. Jankowski wszystko co miał, to rozdawał

Abp. Głódź: ks. Jankowski wszystko co miał, to rozdawał

Abp Sławoj Leszek Głódź wspomina zmarłego ks. Henryka Jankowskiego, jako gorliwego kapłana, patriotę, duszpasterza świata ludzi pracy, jako człowieka odważnego i ideowego. - Wszystkie szpitale czy żłobki w kraju mają mu co zawdzięczać, bo wszystko co miał, to rozdawał - mówi metropolita gdański.
Abp Głódź podkreślił, że byłego proboszcza św. Brygidy znał od 1970 roku i wspomina go w działaniu, a nie "w folklorze przypisanym mu przez media". "Bez wątpienia był to kapłan o ogromnych zasługach dla świata pracy, Kościoła i Polski" - podkreślił. "Dziś już nikt nie pamięta, że w '70 r., kiedy ks. Jankowski opowiedział się za robotnikami, ryzykował życiem, a odwaga wtedy kosztowała" - wspominał.

Jego zdaniem, "wszystkie szpitale czy żłobki w kraju mają mu co zawdzięczać, bo wszystko co miał, to rozdawał".

Hierarcha przyznał, że ks. prałat mógł niektórych irytować wyniosłym stylem życia, a "on miał tylko dwa garnitury". Wszyscy widzieli, jak wiele miał odznaczeń, ale wśród nich nie było żadnego przyznanego przez polskie władze.

Metropolita gdański wspomniał ubiegłoroczną uroczystość przejścia ks. Jankowskiego na kapłańską emeryturę. "Ustawił się rząd gdańskich biedaków z foliowymi torbami, żeby ucałować jego ręce; w tym rzędzie nie było osób, które kiedyś jadły bażanty i kuropatwy na jego plebanii" - powiedział.

Abp Głódź dodał, że ks. Jankowski bardzo przeżył "śmierć cywilną", że kiedy nie mógł m.in. głosić kazań, czuł się upokorzony. "Teraz wszyscy się litują, ale rzeczywistość była inna" - zaznaczył. W Polsce "już tak jest, że dopiero po śmierci staramy się odczytać ludzi właściwie, bo za życia wszystko jest karykaturą" - dodał metropolita.

Ksiądz Henryk Jankowski, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, kapelan Solidarności zmarł w poniedziałek wieczorem, na plebanii parafii św. Brygidy w Gdańsku. Miał 74 lata. Był kapłanem przez 46 lat.

Jak informuje Archidiecezja Gdańska na swojej stronie internetowej, uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę o godzinie 11 w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku pod przewodnictwem Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia.

Jak poinformowała Emilia Salach-Pezowicz z Urzędu Miasta w Gdańsku, we wtorek o 11.30 w budynku Rady Miasta Gdańska zostanie wyłożona księga kondolencyjna. Jako pierwsi wpiszą się do niej prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i przewodniczący rady miasta Bogdan Oleszek.

PAP, im

Czytaj także

 2
  • panienka IP
    Kto sie wreszcie odwazy,i napisze prawde o V kolumnie w Kosciele.Jeden ks.Isakowicz to za malo.I nie mam tu na mysli rozlicznych kapusiow zwerbowanych na tzw.kompromatach tj.np.Zydzinski-Filozof.Mysle o \"desancie\" kadrowych pracownikow NKWD-KGB,UB-SB,Informacji Wojskowej-WSW na seminaria duchowne,juz od 1944 r.Ci ludzie dalej dzialaja,czesto osiagneli wysokie godnosci koscielne.PO owocach ich POznacie.

    PS. Historycy-patrioci,do pracy!!!!
    • bez-nazwy IP
      Rozdawał wszystko oprócz: jaguara, złotego zegarka, butów z krokodylej skóry, złotych ornatów i paru tam jeszcze drobiazgów, które dla biskupa Głódzia nie są zapewne przejawem bogactwa a co najwyżej przeciętności...