Graś: Kaczyński kłamie, Brudziński bredzi

Graś: Kaczyński kłamie, Brudziński bredzi

Paweł Graś (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
To absurdalne zarzuty - tak rzecznik rządu Paweł Graś skomentował wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że w drodze na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem 10 kwietnia ścigał się z nim premier Donald Tusk.
- Nie mogło dojść do żadnego wyścigu - zapewnił Graś. Dodał, że gdyby premier chciał być pierwszy w Smoleńsku, to wcześniej wyleciałby z Warszawy. Rzecznik rządu dodał, że zaproponowano Jarosławowi Kaczyńskiemu, by razem z premierem udał się na miejsce katastrofy i "pół dnia" oczekiwano na odpowiedź.

Rzecznik zaznaczył, że nie wie, kto ostatecznie organizował wyjazd prezesa PiS. - Gdyby otoczenie pana prezesa Kaczyńskiego zwróciło się do rządu o pomoc, to byśmy im ten wyjazd zorganizowali - zaznaczył Graś. Wcześniej w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Jarosław Kaczyński powiedział m.in.: "Nasze postoje i powolne tempo jazdy były wymuszone przez ścigającą nas delegację z premierem Tuskiem, który koniecznie chciał dotrzeć do Smoleńska przed nami".

Graś zaznaczył, że zaraz po przylocie na miejsce katastrofy Tusk poprosił premiera Rosji Władimira Putina, by ze wszystkimi decyzjami dotyczącymi ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego poczekać na decyzję Jarosława Kaczyńskiego i jego przybycie na miejsce katastrofy. - Próbowaliśmy nawiązać kontakt z kimś z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, otrzymaliśmy sygnał, że premier Kaczyński nie życzy sobie spotkania ani z premierem Tuskiem, ani z premierem Putinem - relacjonował rzecznik rządu. Dodał, że Tusk poprosił go, by przedstawił Jarosławowi Kaczyńskiemu lub komuś z jego otoczenia możliwości postępowania z ciałem Lecha Kaczyńskiego. Jak mówił, poinformował zatem Pawła Kowala o trzech możliwościach.

Pierwsza - relacjonował Graś - zakładała, że Jarosław Kaczyński poczeka w udostępnionym mu hotelu na zakończenie sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego i zabierze ciało brata do Polski. - Pan Kaczyński na tę wersję się nie zgodził, powiedział, że chce wracać" - dodał rzecznik rządu. Według drugiej możliwości ciało prezydenta mogło zostać przetransportowane, wraz z innymi ciałami, do Moskwy, gdzie odbyłoby się pożegnanie z honorami. Trzecia zaś zakładała, że ciało Lecha Kaczyńskiego zostanie przetransportowane następnego dnia, po zakończeniu sekcji zwłok, ze Smoleńska do Warszawy. - Ta trzecia wersja została przez pana Kaczyńskiego wybrana - zaznaczył Graś. - Oczywiście premierowi Putinowi zależało na tym i to akcentował bardzo mocno, że chciałby pożegnać ciało pana prezydenta Kaczyńskiego ze wszystkimi honorami albo w Moskwie, albo w Smoleńsku - dodał.

Wypowiedzi Joachima Brudzińskiego z PiS, który stwierdził, że "gdy Tusk ściskał się z premierem Władimirem Putinem ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego leżało w błocie w ruskiej trumnie" rzecznik rządu określił jako "brednie". Rzecznik rządu przyznał też, że premier Donald Tusk nie był zaskoczony nagłym atakiem PIS. Zdaniem premiera atak na rząd ma ukryć konflikty, które toczą się w PiS.

TVN24, arb

Czytaj także

 156
  • szczypan IP
    A wczoraj Tusk potwierdził, że to jednak była prawda: \"Premier Donald Tusk uważa, że Rosjanie \"mieli najwyraźniej prikaz\", by jego delegacja dotarła wcześniej na miejsce katastrofy prezydenckiego TU-154M, niż delegacja z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.\" Czyli kto tu kłamał przez te pół roku? Oj Graś z tym długim nosem będzie wyglądał tragicznie przed wyborami. Prawda się obroni.
    • TYGRYS IP
      ~TYGRYS napisał(a):

      19-07-2010 dowiedzieliśmy się, że:

      Rząd proponuje jedną 7 proc. podwyżkę płac dla nauczycieli od września 2011 r. - poinformował minister w kancelarii premiera Michał Boni. Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się dwóch 5-proc. podwyżek w styczniu i we wrześniu 2011 r.

      No to przeczytajcie, co obiecał marszałek Komorowski w debacie prezydenckiej:

      Bronisław Komorowski:

      - Ja zawsze szukam tego, co może łączyć a nie tego, co dzielić, zgadzam się więc, że w pełni jest potrzebna budowa wspólnoty działania na prawdzie, ale też trzeba mieć odwagę powiedzieć, że jedni są specjalistami od planowania i od deklarowania, zgłaszania sugestii, a inni od roboty. Panie prezesie to nasz rząd podwyżki nauczycielom przeprowadził i to będzie więcej niż 30 proc., proszę to przyjąć do wiadomości, bo myśmy podwyższyli w tym roku będzie w skali rządów PO 30 proc. we wrześniu, a w następnym roku podwyższymy jeszcze bardziej, bo chcemy wyrównać właśnie szanse pomiędzy zawodami. Nauczyciele byli zawodem gorzej opłacanym, będą lepiej panie prezesie, to nie są deklaracje, tylko to są czyny.

      To samo jeśli chodzi o emerytów. Pański rząd rzeczywiście po raz pierwszy chyba nie zastosował rewaloryzacji rent i emerytur w 2006 roku, my to robimy co roku i w przyszłym roku tak samo będzie i w tym roku też. To samo, jeśli chodzi o wyrównywanie szans pomiędzy regionami. Proszę bardzo, proszę uprzejmie panu prezesowi to już potem dam [pokazuje kartkę z wykresem], żeby nie zabierać czasu, to - nad tą kreską, to są województwa wschodnie słabsze, o tyle dostają więcej pieniędzy niż województwa wysoko rozwinięte.

      Kaczyński: - Dzięki naszym decyzjom.

      No i co wy wszyscy na to? Miało być w tym roku 30% podwyżki dla nauczycieli, w przyszłym jeszcze więcej, czyli grubo ponad 60% podwyżki w ciągu 2 lat, a będzie klops, będzie figa z makiem z pasternakiem. Widzicie jak orżnął nauczycieli, (rencistów i emerytów też) Te podwyżki nawet nie pokryją inflacji.
      • TYGRYS IP
        To dla tych co opluwają, obrzucają błotem i obelgami Prawo i Sprawiedliwość, też dla premiera Tuska, który na konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej zamiast mówić o programie PO łgał i wściekle atakował Prezesa J. Kaczyńskiego.

        Rostowski: PiS uratował polską gospodarkę
        2010-03-19 
        Kto uratował polską gospodarkę przed gigantycznym kryzysem. Według szefa resortu finansów, Jacka Rostowskiego to dzięki.. rządom Prawa i Sprawiedliwości. Podczas dzisiejszej debaty minister pochwalił obniżki podatków i składek rentowych, dzięki którym nie trzeba było wprowadzać pakietu stymulacyjnego.
        Zobacz także:


        Niskie podatki i mniejsze składki rentowe sprawiły, że nie trzeba było ratować gospodarki w czasie kryzysu. Dlatego też szef resortu finansów podziękował politykom Prawa i Sprawiedliwości za tę decyzję.

        Jacek Rostowski przedstawiając, na dzisiejszej debacie podsumowującej dwa lata rządów PO-PSL, stan polskiej gospodarki twierdził, że jest dobrze. Polskie obligacje są rozchwytywane przez inwestorów, do tego rośnie PKB, a bezrobocie idzie w górę znacznie wolniej niż w innych krajacj UE. Głownym celem Jacka Rostowskiego będzie obniżenie deficytu tak, by Polska była najmniej zadłużonym państwem Wspólnoty
        Ale nie tylko to przyczyniło się do uniknięcia kryzysu gospodarczego. Miały decydujący też wpływ takie posunięcia rządu PIS jak\"

        w 2006 roku była waloryzacja rent i emerytur
        w wysokości 6,2%,
        - w 2007 roku wszyscy renciści i emeryci (6,5 
        miliona), których świadczenie nie przekraczało
        1200 złotych na miesiąc, otrzymali z urzędu
        dodatki w kwocie zależnej od wielkości świadczenia
        - likwidacja starego portfela rent i emerytur,
        - podwyższenie płacy minimalnej o 32,6%
        - przywrócenie corocznej waloryzacji świadczeń
        - wprowadzenie becikowego i ulgi podatkowej na każde
        - dziecko.
        - Podwyższenie wynagrodzeń służby zdrowia o 30% itd.
        Posunięcia te spowodowały, że na rynek wpłynęły miliardy złotych, co uchroniło gospodarkę
        • pasazer IP
          pis tak wiarygodny jak rydzykobydwa sie swatali i do cimnoty sie zwracali zeby wybrac malego glupiego by im dal miliony na hulanki podruze salonkami
          • profesjonlista IP
            prawdy sie dowiecie jak przesluchacie tych co balowali cala noc a jest logo przesluchac kancelaria obsluga sprzataczki kota i samego jarka i bedzie jssne reszte wyjasnio czarne skrzynki

            Czytaj także