Terminator

Terminator

Dodano:   /  Zmieniono: 10
– Dawna działalność opozycyjna nie ma już żadnego znaczenia. Dużo ważniejsza walka trwa teraz – powtarza znajomym Antoni Macierewicz.
Tak, to była zbrodnia. Co do tego nie ma wątpliwości – oświadczył kilka godzin po objęciu funkcji przewodniczącego powołanego przez PiS zespołu do spraw smoleńskiej katastrofy. Od kilku dni dziennikarze nie odstępują go na krok. Jest w swoim żywiole. – Antek zawsze był ambitny i lubił skupiać na sobie uwagę. To stwierdzenie o zbrodni pokazuje, że nadal jest w stanie powiedzieć wszystko, by znaleźć się w centrum zainteresowania – uważa Andrzej Celiński, który przyjaźnił się z nim w  latach 70.

Ostatni raz takie wzięcie u dziennikarzy Macierewicz miał w  2006 r. po wypowiedzi na temat byłych ministrów spraw zagranicznych. –  Część z tych osób to są byli członkowie PZPR. Większość spośród nich w  przeszłości była agentami sowieckich służb specjalnych. Nie wszyscy, ale  kilku – stwierdził na antenie TV Trwam, jedynej telewizji, w której regularnie występuje. Nie schodził wtedy z czołówek gazet przez kilka dni. Z wypowiedzianych słów, co prawda, próbował się wycofać, tłumacząc, że użył „skrótu myślowego", ale ciągu na bramkę nie stracił ani na  moment. Jak pisze Piotr Zaremba w swojej książce „O jednym takim… Biografia Jarosława Kaczyńskiego”, nawet po dywaniku u premiera chciał iść przed kamery. – Antoni, skorzystaj lepiej z tylnego wyjścia – musiał go stopować były premier. Dziś Macierewicz jest tak samo naładowany. –  Działalność zespołu to najważniejsza praca w naszym życiu – deklaruje.

Więcej możesz przeczytać w 31/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 10

Czytaj także