To jest mój prześladowca

To jest mój prześladowca

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Nękają swoje ofiary dzień i noc, wysyłają tysiące obraźliwych sms-ów. Byli bezkarni. Ale być może jeszcze w tym roku przestępstwem stanie się uporczywe nękanie. Czyli stalking.
Takich przepisów w kodeksie karnym zabrakło, kiedy 35-letnia Anna z  Wrocławia dostawała setki SMS-ów od niechcianego wielbiciela. – Poznałam go trzy lata temu na imprezie u koleżanki. On uważa, że przez te trzy lata byliśmy ze sobą. A przecież w tym czasie widzieliśmy się zaledwie kilkanaście razy – mówi Anna. Nie miała pojęcia, że już na pierwszym spotkaniu Jarek obmyślił dokładny plan na wspólne życie. On miał się dla  niej przeprowadzić z Lubania do Wrocławia. Ona miała zostać jego żoną i  urodzić mu syna. Anny o zdanie nie pytał. Sprzeciwów nie przyjmował.
Więcej możesz przeczytać w 32/2010 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2
  • Zosia   IP
    Zamiar dobry ale nie w talibamie,tu nawet trybunał konst.jest dyspozycyjny np.ocena z religii na świadectwie.
    • Dariusz Bojda bojdarek@gmail.com   IP
      Bzdury. Przepis dobry, ale nie w kraju gdzie byle jaki osiołek w todze jest \"przeciążony\" pracą, nie podlega okresowym badaniom psychiatrycznym, ma \"niezawisłość\" i dziury w edukacji jak - nie przymierzając - rów mariański. W kraju pochodzenia tego przepisu, trzeba o winie przekonać całą ławę przysięgłych - a to już nie jest takie proste. W Polsce - dureń uzna, że stalkingiem jest np. \"uporczywe sąsiedztwo\". Chory film, podkreślam. Bo jak ktoś jest taki nieudolny, że nie potrafi zmienić numeru swego telefonu i go zastrzec (na przykład, bo są i inne sposoby), to niech ma problem. Prokuratołki są takie \"przepracowane\", że wstyd dokładać im nowych obowiązków za te ichnie przywileje, których mają tak malutko... że o immunitecie i nieusuwalności z urzędu OCZYWISTEGO idioty - nie wspomnę.

      Czytaj także