Wilk i las

Wilk i las

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Kilka razy zmieniał politycznych protektorów, krążąc po polskiej lewicy. Zagrał życiową rolę pogromcy Lwa Rywina. Teraz wraca do polityki jako doradca prezydenta Komorowskiego.
Na pierwszy rzut oka to decyzja zaskakująca. Prof. Tomasz Nałęcz będzie doradcą prezydenta Komorowskiego do spraw historii i dziedzictwa narodowego. Po co konserwatywnemu, przywiązanemu wręcz do sarmackiej tradycji prezydentowi doradca, który 20 lat spędził w PZPR, a drugie tyle dryfował w wolnej Polsce, będąc pionkiem w wojnach podjazdowych wielkich figur polskiej lewicy?

Przeważa opinia, że i tym razem dla  Nałęcza przewidziano rolę pionka. Że ma być lewicową twarzą obozu rządowo-prezydenckiego, zagarniającego coraz szersze połacie sceny politycznej.

A po co to Nałęczowi?

Dawny znajomy z SLD: – Tomek musi przy kimś być. Bywał przy Kwaśniewskim, choć Aleksander blisko go do  siebie nie dopuszczał. Bywał przy Cimoszewiczu, ale Włodek zostawił go  na lodzie. Do roboty partyjnej on się nigdy nie nadawał. Co więc mu zostało?

Sam Nałęcz, choć po przyjęciu prezydenckiej propozycji pojawił się w telewizji i radiu, teraz powstrzymuje się od komentarzy. 

Więcej możesz przeczytać w 35/2010 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 1
  • Izkarioza   IP
    Nałęcz i Kwaśniewski przy Gafie to, to pozyskanie przychylności lewicy.Gra przedwyborcza Platformy.