Przyszły Sejm bez Kalisza i Martyniuka?

Przyszły Sejm bez Kalisza i Martyniuka?

60 młodych samorządowców ma zastąpić na listach wyborczych starszych działaczy SLD - dowiedziała się "Polska The Times". W ten sposób Grzegorz Napieralski chce dokonać pokoleniowej zmiany warty i otoczyć się zaufanymi ludźmi. - Starsi posłowie albo w ogóle zrezygnują z polityki, albo zostaną wpisani na listy do Senatu - potwierdza te informacje eurodeputowany SLD Janusz Zemke.
Nowe twarze lewicy mają zostać wybrane spośród tych samorządowców, którzy zasłużyli się w czasie kampanii prezydenckiej i którzy potwierdzą swoją pozycję zdobywając mandaty radnych w najbliższych wyborach samorządowych. Wszystkich ich ma łączyć również lojalność wobec Grzegorza Napieralskiego.

Aby zrobić miejsce na listach wyborczych dla nowych Napieralski chce podziękować części starszych działaczy - zwłaszcza tych, którzy nie angażowali się w jego kampanię wyborczą i krytykowali wystawienie przewodniczącego w wyborach prezydenckich. Miejsca na listach do Sejmu mają stracić Wacław Martyniuk, Bogusław Wontor, Anna Bańkowska i Ryszard Kalisz. Ten pierwszy ma w ogóle nie znaleźć się na listach wyborczych, a pozostała trójka otrzyma propozycję startu w wyborach do Senatu. - Jak ktoś już ma 60 lat, to powinien się zająć jakąś spokojniejszą działalnością. Ja na przykład zdecydowałem się na europarlament - komentuje Zemke, którego zdaniem starsi działacze powinni zrobić miejsce młodzieży. Inni politycy SLD podchodzą do sprawy z mniejszym entuzjazmem i tłumaczą, że pod pozorem odmłodzenia partii Napieralski dokonuje powyborczych rozliczeń ze swoimi przeciwnikami.

"Polska The Times", arb

Czytaj także

 0

Czytaj także