Polak i Chińczyk to jedna rodzina

Polak i Chińczyk to jedna rodzina

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Najlepszy polski zespół czy symbol obciachu? Bayer Full sprzedał miliony płyt, zagrał tysiące koncertów, zarobił fortunę i podzielił Polaków. Teraz wybiera się na podbój Chin.
Prowincja za nim szaleje, media wolałyby, żeby nie istniał, a  wielkomiejska publiczność drży z zażenowania. Dla jednych jest idolem, inni złośliwie porównują go do Freda Flintstone’a – słynnego jaskiniowca z animowanego serialu. Jak to możliwe, że Sławomir Świerzyński, lider discopolowego Bayer Full, z zawodu stroiciel fortepianów, z zamiłowania rolnik, wzbudza wśród Polaków tyle emocji?

Powód jest prosty: jego zespół sprzedał 16 milionów płyt, więcej niż jakakolwiek inna polska gwiazda, bez wsparcia mediów i wbrew poczuciu przyzwoitości krytyków. Co  najważniejsze, Świerzyński wydaje się nie przejmować złośliwościami, a  na dodatek właśnie wybiera się na podbój rynku chińskiego i wszystko wskazuje na to, że może mu się udać. Jego wielbiciele będą zachwyceni, a  cała reszta będzie przecierać oczy ze zdumienia. Być może kiedyś ktoś w  Hollywood postanowi nakręcić o nim film, jego życiorys jak żaden inny pasuje do schematu „od zera do bohatera" – oto historia skromnego faceta z prowincji, który miał nierealne marzenia i wbrew wszystkiemu postanowił je zrealizować. Jednak nieważne, jak bardzo Świerzyński chciałby przekonać nas, że jest tylko zwykłym chłopem spod Płocka, któremu się poszczęściło, jedno jest pewne – swoją karierę od lat planuje w każdym szczególe, a przypadku jest w tym mniej, niż mogłoby się wydawać. 

Więcej możesz przeczytać w 36/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Czytaj także