Bulterier wraca

Bulterier wraca

Jarosław Kaczyński ma dla Jacka Kurskiego nowe zadanie. Zanim jednak partyjny bulterier znów pokaże kły, musi w ramach tresury dostać od prezesa lekcję posłuszeństwa.
W PiS zaczęły się rozliczenia. Dostaje się nie tylko liberałom krytykującym radykalizm Kaczyńskiego. Prezes przytarł nosa także wiernemu przybocznemu – Jackowi Kurskiemu. Najpierw zmienił statut partii tak, by eurodeputowany nie mógł być szefem regionu (a dotyczyło to wyłącznie Kurskiego), po czym w ogóle rozwiązał partyjne struktury na Pomorzu, gdzie Kurski od lat pełnił funkcję lidera.

– Ta decyzja zabolała Jacka, myślę, że robi dobrą minę do złej gry – twierdzi partyjny kolega z ław europarlamentu Ryszard Czarnecki.

– Jacek nie powinien się czuć zagrożony. Rozwiązanie struktur na Pomorzu nie ma żadnego wpływu na jego pozycję w partii. Jest ważnym i cenionym przez kierownictwo posłem – zapewnia z kolei wiceprezes PiS Beata Szydło.

O co więc chodzi? Czy Kurski powinien się obawiać o swoją pozycję w PiS, czy nie?

Więcej możesz przeczytać w 38/2010 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 1
  • Maciej Gach   IP
    Witam serdecznie

    W Tekście pojawił się błąd, mianowicie jest napisane, że Ruch Odbudowy Polski, \"nie przekroczył w skali kraju progu wyborczego\".

    Niestety nie jest to prawda. Zdobył 5,56% poparcia i wprowadził do Sejmu 6 posłów: Dariusza Grabowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Jana Olszewskiego, Antoniego Macierewicza, Adama Wędrychowicza i Wojciecha Włodarczyka.

    Pozdrawiam
    Maciej Gach (27 lat, magister Politologii Uniwersytetu Gdańskiego)