Szympans w padaczce

Szympans w padaczce

Co tam pracownicy budżetówki – to, jak nad Wisłą traktuje się artystów, to jest dopiero skandal i historia do trybunału w Strasburgu. Potwory z lubelskiego ZUS wyliczyły emeryturę lidera Budki Suflera na sumę 570 złotych. Przecież za taki ostatni grosz człowiek nawet cienia tamtych dni sobie nie kupi.

Do kin wchodzą „Śluby panieńskie". Przyznam, że miałem nie iść – po „Quo vadis" do dzisiaj wrzeszczę przez sen. Ale po niedawnym wyznaniu Filipa Bajona zmieniłem zdanie. Facet, który nie dość, że brał LSD, to jeszcze potrafi zeżreć kineskop od telewizora, nie jest w stanie zrobić nieinteresującego filmu.

Kolejna Polka zagrała w bollywoodzkim filmie. Tym razem eksminister tancereczka Kalata. Biorąc pod uwagę, że w Indiach robi się milion filmów rocznie, a w każdym z tych filmów występuje milion osób, nie robiłbym z tego specjalnego halo.

News tygodnia: Rysiu z „Klanu", czyli Piotr Cyrwus, opowiedział „Super Expressowi", że gdy był młody, chciano wcielić go do służb specjalnych. Ja wiedziałem. Ja zawsze wiedziałem, kto tak naprawdę jest urodzonym polskim Bondem. Mam już tytuł: „W tajnej służbie Grażynki".

„Och, Karol 2" już niedługo w kinach. W trailerze wiekopomnego dzieła polskie aktorki wykonują przed rozanielonym Adamczykiem swoją wariację na temat tańca erotycznego. Wariację, bo fikołkom np. Żmudy-Trzebiatowskiej bliżej do szympansa w padaczce niż do czegokolwiek związanego z szeroko pojętym seksem.

Prezydentówna Kwaśniewska płacze w „Na Żywo", że jeszcze do niedawna musiał ją ochraniać BOR, bo dostawała pogróżki i SMSy od psychofanów. Olunia teraz jednak zwolniła rządowych – przecież na widok jej nowego chłopaka, Kuby Badacha, Chuck Norris dyskretnie wyskakuje oknem.

Joanna Krupa cały czas coś gada w gazetach, i to same fascynujące rzeczy. Najpierw, że o mało nie oślepła, potem, że będzie tuczyć Kasię Struss, a teraz, że po dwunastu latach odnalazła ojca. Pewnie zgubiła biedaka na zakupach w butiku, gdy zaklinował się w przebieralni.

Wstrząsająca wiadomość – Kasia Cerekwicka została panią magister. I to nie zarządzania i administracji czy kosmetologii, ale wokalistyki. Nie dość więc, że Katarzyna od paru lat popełnia zbrodnię na bębenkach przeciętnego Polaka, to jeszcze teraz ma na owo zabijanie licencję. Gdzie jest CBŚ, gdy go potrzebujemy?

Isabel Marcinkiewicz jest dla mnie jak Konfucjusz. Oto na jej blogu kolejna kropla z jeziora jej kosmicznej mądrości: „Trzeba i warto patrzeć długoterminowo. Trzeba oszczędzać". Oczywiście, że trzeba oszczędzać. Czasami trzeba oszczędzić ciut forsy, a czasami trzeba oszczędzić bliźnim własnego uroku i intelektu.

Za miesiąc w kinach film o kibicach piłkarskich „Skrzydlate świnie" – jeśli lubią państwo przez dwie godziny siedzieć i wyć, polecam. Fakt, gdzieś w połowie filmu widać goły tyłek Małaszyńskiego, ale nawet jego największa psychofanka do tego momentu może już dawno strzelić samobója przez zadławienie się popcornem.

Tomek Kammel znów udziela treningów w zakresie wystąpień publicznych. W ramach kursu: korepetycje z żelowania włosów, ograniczania zestawu grymasów twarzy do dwóch, obłapiania Kasi Cichopek, prowadzenia Święta Smalcu w Budziejowicach Pomorskich i błagalnych telefonów do Niny Terentiew. Aha, w pakiecie dwurzędowy garnitur z Sunset Suits.




Więcej możesz przeczytać w 42/2010 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0