Kaczka w sosie własnym

Kaczka w sosie własnym

Dezintegracja PiS nie powinna być sprowadzana do anegdoty, chodzi w końcu o największą partię opozycyjną w dużym europejskim kraju. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że oglądamy coś na kształt programu "Big Brother" w czymś na kształt partii bolszewickiej.
Partia bolszewicka, jak pisał Majakowski, "to ręka milionopalca, w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta". Najważniejsza jest jednak nie metaforyczna pięść, lecz pięść lidera. Czasem nią wygraża. Czasem uderza. Tak jak teraz. Lider to partia, partia to lider, lider to myśl, czasem na papier przelewana. Dzięki prezesowi Jarosławowi nie umrze ani godna ocalenia sztuka epistolografii, ani język pewnej epoki. Wydawało się, że  minionej. A jednak nie, trwającej. Tu i ówdzie. Szczególnie ówdzie.

Prezes Jarosław napisał list do członków. Kto ma mniej niż 40 lat, tej zapomnianej już melodii, tych fraz i metafor nie uchwyci. Ale my swoje lata mamy i chwytamy w lot. "Sytuacja w Polsce zaostrza się" – czytamy. Oczywiście, że tak, podobnie jak – wraz ze zbliżaniem się do komunizmu –  zaostrzała się walka klasowa. "Udany kongres poznański PiS doprowadził do natychmiastowego ataku na naszą formację, i to ataku od wewnątrz". Jasne, wróg czai się wszędzie, a najgorszy jest wróg wewnętrzny. "Przekonana o swej wyższości marginalna grupa w PiS niezadowolona ze spokojnego charakteru kongresu chciała zmiany władz i  charakteru partii". To już zbrodnia! Członkowie partii chcieli zmiany władz i charakteru partii!!! W kampanii prezydenckiej "zrobiono wszystko, by wynik był jak najgorszy". Ktoś by pomyślał, że szydzą z  prezesa, wkładając mu w usta te słowa, ale to jego własne słowa. On tak myśli, tym językiem mówi, on tak ma.

Telenowelowy rys widowiska pt. "Dezintegracja PiS" wynika z uczuć członków do prezesa. Otóż członkowie są prezesem zafascynowani. Więcej, można odnieść wrażenie, że oni prezesa po prostu kochają. Nie mamy tu więc do czynienia z przypadkiem niezgody na pewną linię polityczną. Mamy do czynienia z zawiedzioną miłością. Członkowie czują się porzuceni, w swej jednostronnej miłości osamotnieni. Zawieszona w prawach członka Elżbieta Jakubiak żali się, że  jej dzieci pytają strwożone, czy pan Jarosław nie lubi już mamy. Bezczelny Paweł Poncyljusz mówi jakiś czas temu, że prezes powinien do  Sulejówka. Na emeryturę więc niby prezesa wysyła, ale wielkość Marszałka mu przypisuje. Posłanka Kluzik-Rostkowska mówi, że ona powalczyłaby o  przywództwo w partii, ale gdyby walczył o nie Ziobro. Bo przywództwo prezesa Jarosława, to wiedzą wszyscy, do jakiegoś 2027 r. zakwestionowane być nie może, tyle wygranych wyborów z rzędu, co tu kwestionować?

Europoseł Bielan spiskuje, przemieszczając się po mieście w bluzie z  kapturem, by ze strony Big Brothera nie spotkał go sąd kapturowy. Europosłowi Kamińskiemu Big Brother każe kablować na kolegów, ale on, patrząc Wielkiemu Bratu prosto w oczy, czyli w kamerę, mówi, że "kablem nie będzie". Naprawdę ujmująca jest ta łatwość, z jaką mistrzowie cynicznych gier i autorzy 37 wizerunkowych przemian prezesa przechodzą do patosu – na moment nie myślą, jak politycznemu wrogowi dać w D, tylko jęczą na najwyższym C.

Nie ma co odmawiać im prawa do autentycznej przemiany. Ale też nie ma powodu, by odmawiać sobie prawa do pytań o ich przeszłość. Drodzy państwo, gdzie byliście w czasie rządów PiS? Rażą was dziś pochodnie i seanse nienawiści? Naprawdę? Bardziej niż ekscesy prezesa, gdy był premierem? Bo wtedy was nie słyszeliśmy. Wtedy prezesowi basowaliście. Wtedy racjonalizowaliście każdy nieracjonalizm, uzasadnialiście każdą woltę, a większość wolt sami Big Brotherowi podszeptywaliście.

Dziś media przytulają "liberałów z PiS", w niepamięć biorąc ich grzechy, zaniechania i milczenie. Niesłusznie. Warto zapytać, czy męczy ich to, że prezes czyni szkody demokracji, czy też męczy ich to, że jego kolejne ekscesy odsuwają "na wieczne nigdy" perspektywę zdobycia władzy i stanowisk.

Intrygujące było obserwowanie w telewizji Zbigniewa Ziobry tuż po tym, gdy usłyszał deklaracje Kamińskiego, że ten nie chce być kablem. Ziobro miał wypieki na twarzy, lekko drżące ręce. To poczucie odpowiedzialności za partię? Nie, to świadomość natury partii i jej prezesa. Dawny, inny Wielki Brat najpierw zjednoczył siły z  Zinowiewem i Kamieniewem, by wykończyć Trockiego. Gdy to zrobił, zjednoczył się z Bucharinem, Rykowem i Tomskim, by wykończyć Zinowiewa i  Kamieniewa. Gdy to uczynił, wykończył i tę trójkę. A potem innych i – jak podpowiada encyklopedia – "postawił na działaczy pozbawionych własnego zdania i autorytetu, ślepo aprobujących wszelkie posunięcia wodza".

Ziobro wie, że Wielki Brat wie, o czym Ziobro marzy, wie więc, że będzie następny. Wszyscy to wiemy.

Okładka tygodnika WPROST: 47/2010
Więcej możesz przeczytać w 47/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 47
  • Antoni Jazgarz Butrykowski IP
    Do wiegosa
    Nie mniej pikantne jest to że twój wodzuś, firerek Capo di tutti capi mafii zwanej PO, wnuk dziadusia z wermachtu też werbalnie nie identyfikuje się z wujaszkiem Adolfem, jeśli nie liczyć pisemnego wyznania sprzed lat, że \"polskość to nienormalność\" . Dla mnie i dla moich dzieci możesz się z Liskiem identyfikować, to wolny kraj, na mózgi wszak bym się z tobą , kolego, za żadne skarby nie zamienił. Chociaż twój nie odkorowany, w dobrym stanie, bo NIE UŻYWANY. Za ciebie myśli przecież Wybiórcza, Tłuk FM, TVN24. To i zwoje prościutkie, myśleniem nieskalane, dziewicze i i w ogóle, political correctness. A wsio tak i żal, że tak łatwo można takich lemingów jak ty zbajerować. I tak łatwiutko wznosicie te wasze :\" Insz Donald! A Schetyna jest prorokiem jego!\"
    Ps. Aha, i nie wysilaj się na standardowe bluzgi od moherów i rydzyków. Jestem niewierzący, Radia Maryja nie słucham, Gazety Polskiej też nie czytuję. Po prostu używam tych zwojów często, i wierzę w coś, co kiedyś Kartezjusz powiedział:\"cogito, ergo sum\". Czego i tobie, simplicissime życzę!
    • wiegos@onet.eu IP
      Identyfkuję się z komentarzem Lisa nt. Kaczyńskiego. Trzeba mieć odkorowany mózg, by brać go w obronę i obrażać jednocześnie ludzi krytycznie oceniających wodzusia, fuhrerka, il duce, capo tutti di capi, itd. To, że pisolszewia zbliżyła sie bardzo do zasad fuknkcjonowa-nia WKPB nie ulega wątpliwości. Pikantne jest to, że kaczuś werbalnie nienawidzi bolszewii i wzsystkiego co oznaczała, a w rzeczy samej idzie ich utartym szlakiem. Śmieszne i smutne.
      • rycho IP
        szmaciarz
        • Antoni Jazgarz Butrykowski IP
          Ja zawsze twierdziłem, że Lis, z takim POtencjałem w końcu się tego wymarzonego stanowiska Szefa śledzińsko- katarasińskiej telewizorni \"doliże\" ! Tekst byłby nawet śmieszny i słuszny, gdyby nie to, że tymi samymi metodami, i dokładnie tą samą retoryką i POetyką \"wczesnego Gomułki\" posługuje się Pana Lisowy chlebodawca, - u którego w sempiternie ten ambitny i \"niezależny\" niczym Kuchciński od Prezesa, \"dziennikarz\" siedzi aż PO koniuszki palców (u stóp)- Donald Mojżeszowicz Tusk. I dlatego, z powodu tej jednostronnej nagonki paputczików giewu te starannie wykalkulowane wyPOciny śmieszne nie są. Raczej budzące obrzydzenie i odrazę, niż ten w zamierzeniu niePOwstrzymany rechot - buhahahaja. U lemingów pewnie wzbudzi, ale im wiele do szczęścia nie POtrzeba. Bardziej wymagającemu, PO prostu myślącemu Czytelnikowi pewnie przyjdzie do głowy śp. Maciej Rybiński, i westchnie nad tym ejakulatem wzwodu umysłowego Lisa z uczuciem POlitowania! Ale ważne że kapciowy Donkowi streści i Tomaszek znów u Geniusza Kaszeb zaplusuje! W końcu, jak mawiają wtajemniczeni, dzień bez \"zrobienia loda\" Pryncypałowi jest dniem straconym!
          • Izkarioza IP
            ŚCIEMA
            Przyszła wreszcie piękna era,
            mamy wodza - bohatera.
            Naród więc w euforii skacze:
            \"Tusk skasował dopalacze!\"
            Drugie wielkie to zwcięstwo
            potwierdziło jego męstwo.
            Nie podskoczy moher - \"cymbał\",
            Donek z krzyżem także wygrał.
            By mu lepiej szła robota,
            pozbył się też........Palikota.
            Już Schetyna nie podskoczy,
            dzielny wódz do Sejmu wkroczył.
            Dług publiczny wraz z drużyną
            też załatwi, z dziarską miną.
            Żeby żyło im się lepiej,
            niechaj naaród biedę klepie.
            Problem z gazem, to jest jasne,
            można zwalczać Ranigastem.
            Prawda jednak jest okrutna,
            nie jak premier bałamutna:
            gdy się wizji żadnej nie ma,
            pozostaje tylko ŚCIEMA!
            • ;[-=;uwazny;\';[=- IP
              ;TO jest OCENZUROWANA o oceny art. LISA STRONA. PODAJE LINK DO JESZCZE ISTNIEJACEJ pelnej oryginalnej strony:----- http://www.wprost.pl/ar/217680/Kaczka-w-sosie-wlasnym/?K=1 ---zawierajacej wszystkie wypowiedzi INTERNAUTOW!,
              • gru4536@yahoo.pl IP
                Na pocieszenie rzadzaca \"elita\" predzej czy pozniej stanie przed Trybunalem za zdrade stanu i morderstwo w Smolensku! Uzywajcie zycia poki mozecie, bo pozniej to beda inni sie bawic.
                • OBSERW IP
                  CHLEBOWSKI, DRZEWIECKI, PIESIEWICZ, SCHETYNA, ĆWIĘKALSKI-STOKŁOSA-OCZYWISCIE NIEWINNY, BĘDZIE TAK DALEJ, BO WY CZYLI MY MIĘSO WYBORCZE JESTEŚMY POTRZEBNI W DNIU WYBORÓW.
                  • obserwator. IP
                    Upadał komunizm - byliśmy świadkami .. teraz UPADA KACZYZM - jesteśmy świadkami .... radosne to dla nas chwile . Tyle zła odejdzie ...
                    • j58 IP
                      Kaczka w własnym sosie ,zimny Lech,to najbardziej do tej parti pasuje,jeszcze im brakuje złotej kaczki na postumencie
                      • Zocha IP
                        PO poszukuje palanta,co by PO nich posprzątał,dziura budżetowa, nędza w ZUS,kwitnąca inflacja i brak miejsc pracy dla młodych,już się Pochapali i szukają naiwniaka, co bedzie to prostował,a oni beda go szkalować i czychać na życie w następtnym TUsku154?poczekamy,niech się sami wykończą aż naród się obudzi z teragu i otrząśnie z kłamstwa, jak za komuny i gorzej tym lepiej.
                        • Leon IP
                          Kto króluje w TVN?Palikot,główny temat: co robi PIS i to w celu ośmieszenia i ogłupienia do szczętu znudzonych telewidzów,taka papka codzienna świadcz o kulturze mediów,nie potrafią szanować partnerów to ich szanować nie warto!
                          • Gawronski-rafzen IP
                            Kasa YES najważniejsza !Może coś na ten temat: Kamiński, Rutkowski (b. poseł) lub Bielan. Jak to było z tym rozliczaniem kosztów kilometrówki do Brukseli Kamiński z Bielanem rozliczali osobno a cała ferajna jechała jednym samochodem? Jakubiak z Poncyliuszem może opowiedzą wreszcie o swoich satanistach w sztabie wyborczym J.Kaczyńskiego a Kluzik o temacie rozmowy z Kaliszem w dniu 08 listopada ok. godz.15 min.30. Pozwolę sobie nie wspominać rodziny Kowala bo to nie wypada tak publicznie o tym mówić.
                            • Tuskomatołek IP
                              Może pan Tusk to awatar. On jest fenomenalny i przemyślany w każdym calu. On mówi o cudach i dzieją się cuda. Dzień przed katastrofą smoleńską on powiedział, że jeśli nie będziemy go słuchać, to wyginiemy jak dinozaury, a w sobotę wydarzył się Smoleńsk - mówi Nelli Rokita w drugiej części wywiadu dla Onet.pl. - Tusk chce teraz zapanować nad Europą. Dla niego polska polityka jest tylko trampoliną do skoku na Brukselę - mówi Rokita. Co do katastrofy smoleńskiej, to uważa, że będzie to \"drugi Katyń\". - Może za kilkadziesiąt lub sto lat dowiemy się więcej o przyczynach katastrofy smoleńskiej - dodaje
                              • Tuskomatołek IP
                                J.Palikot:
                                “Donald! Lista osób, które wg Ciebie są niezdolne do gry zespołowej jest bardzo długa: Gilowska, Olechowski, Rokita, Palikot! Może dla Ciebie zespół to grupa, w której nikt nie może być lepszy od Ciebie!”

                                Czytaj także