Kevin Spacey upomina się o prawa białoruskich artystów

Kevin Spacey upomina się o prawa białoruskich artystów

Spory rozgłos towarzyszył nowojorskim występom białoruskiej niezależnej grupy "Belaruss Free Theatre". Prześladowani przez władze w Mińsku artyści zakończyli występy na festiwalu "Under the Radar" w awangardowym teatrze La MaMa.
19 stycznia artyści z "Belaruss Free Theatre" będą protestować przeciw rządowi Aleksandra Łukaszenki przed białoruskim konsulatem. Zamierzają się także udać do Waszyngtonu na rozmowy z członkami Kongresu USA oraz przedstawicielami Departamentu Stanu.

Teatr, który występuje poza oficjalnym obiegiem powstał w 2005 roku, w odpowiedzi na represje w Białorusi. W Nowym Jorku przedstawił sztukę "Being Harold Pinter". Łączy ona wypowiedzi białoruskich więźniów politycznych demaskujących nadużycia władzy z fragmentami zaczerpniętymi z twórczości Pintera, nieżyjącego już brytyjskiego laureata Nagrody Nobla, pisarza, dramaturga i politycznego aktywisty.

W obronie prześladowanych i więzionych artystów, którzy na własnej skórze odczuwają represje, wystąpił Kevin Spacey, amerykański aktor, reżyser i producent, obecnie dyrektor londyńskiego Old Vic Theatre. - To, co się dzieje na Białorusi, gdzie dyktatura zamyka teatry, aresztuje dramaturgów, wsadza do więzienia aktorów, a w niektórych przypadkach zabija intelektualistów znane jest z historii - mówił zdobywca Oscara, który przybył do Nowego Jorku. Dodał, że dzieje się tak, ponieważ teatr może czasem osiągnąć więcej aniżeli polityka. - Czasem, jeśli wolność nie jest ci dana, trzeba po nią sięgnąć - podkreślił Spacey.

PAP, arb

Czytaj także

 0