"Wypowiedzi Dubienieckiego są dla Kaczyńskiego problemem"

"Wypowiedzi Dubienieckiego są dla Kaczyńskiego problemem"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marcin Dubieniecki (fot. FORUM) 
– Jarosław Kaczyński niechętnie patrzy na polityczne plany Marcina Dubienieckiego. Wyznaje zasadę, że po tym wszystkim, co się stało, Marcin powinien chronić rodzinę, a wiadomo, że jeżeli zaangażuje się w politykę, siłą rzeczy obrywać będą Marta i dzieci - twierdzi członek władz PiS w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Dubieniecki miał zrazić do siebie prezesa PiS również kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat katastrofy smoleńskiej oraz brutalnym atakiem na Jolantę Szczypińską.
Marcin Dubieniecki w ostatnich tygodniach wielokrotnie podkreślał, że rozważa start w wyborach z list PiS. Jednak w środę w rozmowie z RMF FM przyznał, że najprawdopodobniej nie będzie ubiegał się o poselski mandat. Co się stało? – Marcin Dubieniecki, prezentując się w mediach jako przyszły kandydat na posła PiS czy wręcz polityk naszej partii, robi to na własny rachunek – twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" czołowy działacz z Pomorza. Dubieniecki widział siebie właśnie na pomorskiej liście PiS.

Inny polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego twierdzi, że mąż Marty Kaczyńskiej "szachuje prezesa" swoją żoną. - Przez wzgląd na nią musi się z nim liczyć. Oprócz matki została mu tylko ona - tłumaczy polityk PiS. Z kolei działacze z Komitetu Politycznego partii twierdzą, że "niektóre wypowiedzi Dubienieckiego są dla prezesa problemem".

Jednym z powodów dla których Dubieniecki może nie znaleźć się na listach PiS jest jego konflikt z Jolantą Szczypińską. Mąż Marty Kaczyńskiej we wrześniu wysłał opublikowany przez media list do posłanki PiS w którym apeluje do niej, aby "włożyła różę w zęby i przespacerowała się po Słupsku z jakimś księdzem". To nawiązanie do publikacji "Super Expressu", który przyłapał posłankę na spacerze z księdzem po Warszawie. – Kaczyński nie mógł mu tego wybaczyć. Szczypińska od dawna przyjaźni się z rodziną – tłumaczy jeden z działaczy PiS.

Inny problem to wypowiedzi Dubienieckiego na temat katastrofy smoleńskiej. Od grudnia Dubieniecki jest pełnomocnikiem Marty Kaczyńskiej i jako pełnomocnik zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwym zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Kolejne kontrowersyjne wypowiedzi Marcina o katastrofie nie są na rękę prezesowi. Nie są poparte dowodami, przez co za bardzo zbliżają się do oszołomstwa i mogą zaszkodzić poważnemu dociekaniu prawdy – twierdzi działacz PiS.

"Rzeczpospolita", arb