Chodorkowski pisze do Miedwiediewa. "Chcę niezawisłych sądów"

Chodorkowski pisze do Miedwiediewa. "Chcę niezawisłych sądów"

Michaił Chodorkowski domaga się od Miedwiediewa gwarancji niezawisłości sądów (fot.
Były prezes koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski wystosował list otwarty do prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, w którym wezwał go do zagwarantowania niezawisłości sądów. Chodorkowski ogłosił swój list na łamach opiniotwórczego dziennika "Wiedomosti". Skonfliktowany z Kremlem biznesmen określił wymierzony mu w grudniu ubiegłego roku przez Sąd Rejonowy w Moskwie wyrok jako "haniebny" i "absurdalny".

Chodorkowski oświadczył, że werdykt sędziego Wiktora Daniłkina został wydany pod naciskiem i wezwał prezydenta do bronienia sędziów przed taką presją. "Nie chodzi o ingerowanie w wymiar sprawiedliwości i ratowanie mojej osoby. Krach prawa, którego jesteśmy świadkami, może mieć ciężkie następstwa dla wszystkich i każdego, dla całego kraju" - ostrzegł. Były szef Jukosu podkreślił, że "konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta jest zagwarantowanie, a nie tylko deklarowanie niezawisłości sądów".

Chodorkowski i jego partner biznesowy Płaton Lebiediew 30 grudnia 2010 roku w drugim procesie zostali skazani na 13,5 roku więzienia za przywłaszczenie 218 mln ton ropy naftowej i wypranie uzyskanych w ten sposób pieniędzy. Na wolność wyjdą w 2017 roku, gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok, który odsiadują. Na krótko przed ogłoszeniem grudniowego werdyktu premier Władimir Putin oświadczył publicznie, że "przestępstwa pana Chodorkowskiego zostały udowodnione w sądzie" i że "złodziej powinien siedzieć w więzieniu".

Z kolei Miedwiediew odmawia komentowania grudniowego wyroku Sądu Rejonowego w Moskwie, argumentując, że nie jest on prawomocny. Wszelako podczas niedawnego 41. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos de facto poparł ten werdykt, zauważając, iż "inwestor powinien przestrzegać prawa, gdyż w przeciwnym razie może otrzymać wyrok, jak Chodorkowski i Madoff". Prezydent oznajmił także, iż "nikt nie ma wątpliwości, że prokuratura ma prawo wysunąć nowe oskarżenia wobec osób siedzących w więzieniu - bez względu na to, jak zostanie to odebrane".

PAP, arb

Czytaj także

 0