Poseł SLD nie stracił immunitetu

Poseł SLD nie stracił immunitetu

Sławomir Kopyciński (fot. kopycinski.pl)
Sejm nie wyraził zgody na uchylenie immunitetu posłowi SLD Sławomirowi Kopycińskiemu. Wniosek o pociągnięcie posła do odpowiedzialności złożył prezes zarządu kieleckiego "Chemaru" Maciej Szczyrek. Kopyciński zarzucał jego firmie nieprawidłowości. Przeciwko uchyleniu Kopycińskiemu immunitetu głosowało 422 posłów, żaden nie głosował "za", 5 posłów wstrzymało się od głosu.
O wyrażenie przez Sejm zgody na uchylenie Kopycińskiemu immunitetu prezes zarządu kieleckiego "Chemaru" wnosił z powodu zapytania poselskiego do ministra skarbu. Kopyciński w zapytaniu tym wnioskował o sprawdzenie informacji na temat nieprawidłowości w Chemarze. Poseł SLD tłumaczył na posiedzeniu Sejmu, że działał w obronie interesu społecznego, chcąc zweryfikować "bardzo niepokojące" informacje, dotyczące sytuacji finansowej największego zakładu pracy w Kielcach.

- Prezes Chemaru uznał, że treść interpelacji naraża jego godność i cześć, dlatego wystąpił o uchylenie immunitetu posłowi Kopycińskiemu, aby ten mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej - wyjaśnił wiceszef Komisji Regulaminowej Wacław Martyniuk. Dodał, że w ocenie komisji, która zajęła się wnioskiem, nie było jakichkolwiek podstaw do tego, aby uchylić posłowi immunitet. Martyniuk określił sprawę jako "kuriozalną".

Zgodnie z konstytucją, poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego, ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem, a w przypadku naruszenia praw osób trzecich może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu.

PAP, arb

Czytaj także

 0