"Drzewiecki jest jak Lenin - wiecznie żywy"

"Drzewiecki jest jak Lenin - wiecznie żywy"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mirosław Drzewiecki (fot. Forum) 
- Zdziecinniały, nieznający polityki w III RP albo ktoś bardzo naiwny - tylko takie osoby mogą być zdziwione, że Mirosław Drzewiecki wystartuje w wyborach z list PO - pisze na blogu europoseł Ryszard Czarnecki.
- Polityczne wróbelki ćwierkały zgodnym chórem, że ten założyciel PO i wieloletni skarbnik partii, fundator obiadów i kolacji dla Donalda Tuska przez kilka kadencji senacko-sejmowych obecnego premiera, będzie potraktowany, mimo afery hazardowej, w specjalny sposób - twierdzi Czarnecki. Eurodeputowany PiS stwierdza z przekąsem, że "polityka miłości" sprowadza się w Platformie do "wielkiego miłosierdzia dla swoich partyjnych grzeszników".

- Okazuje się zresztą, że w PO jest jak jak w "Folwarku zwierzęcym": są równi i równiejsi - pisze Czarnecki. Jego zdaniem inny bohater afery hazardowej, były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski raczej nie dostanie miejsca na listach partii Donalda Tuska. - Nigdy nie był człowiekiem z najbliższego otoczenia towarzyskiego liderów PO - tłumaczy europoseł.

Czarnecki zastanawia się, dlaczego "mimo zimy" Drzewiecki nie zostanie "na lodzie". - Czyżby dlatego, że jako były skarbnik, człowiek od finansów PO dużo wie, dużo pamięta, a może też ma dużo notatek? - pyta europoseł PiS. Prognozuje, że Drzewieckiego kumple nie zostawią w biedzie, "choć już taki Zbycho, nie mówiąc o jakimś tam Rosole, na łaskę liczyć nie mogą".

- Drzewiecki redivivus! "Miro" z Łodzi jest jak Lenin - "wiecznie żywy" - ironizuje Czarnecki dodając, że Mirosława Drzewieckiego wspierają Grzegorz Schetyna ("przyjaciel") i Donald Tusk ("z jakichś powodów chce, a raczej musi").

zew