Hampel: stać mnie na złoto w GP

Hampel: stać mnie na złoto w GP

Jarosław Hampel (Unia Leszno) miał wyjątkowo udany ubiegłoroczny sezon, choć jego tytuł indywidualnego wicemistrza świata został przyćmiony przez Tomasza Golloba, który został najlepszym żużlowcem globu. Hampel liczy, że wkrótce i on sięgnie po złoty medal.
28-letni Hampel po dwóch latach przerwy wrócił do cyklu Grand Prix i to w efektownym stylu. W klasyfikacji generalnej zajął drugie miejsce ustępując tylko Gollobowi. Ubiegłoroczny rok obfitował w wiele sukcesów -  leszczyński żużlowiec zdobył z reprezentacją Polski Drużynowy Puchar Świata, a w lidze z Unią sięgnął po mistrzostwo kraju. - Do pełni szczęścia zabrakło tylko złotego medalu mistrzostw świata, a w tym sporcie to się najbardziej liczy. Niemniej tytuł wicemistrza świata to  mój największy sukces w karierze. Kosztowało mnie to naprawdę dużo pracy, wiele wyrzeczeń, w końcu samo to się nie stało - przyznał.

Zawodnik nie ukrywa, że Gollob zdobywając mistrzostwo świata, sprawił, że jego sukces nie miał aż takiego rozgłosu. - Trochę tak to  odczuwałem, ale nie miałem na to wpływu. To pokazuje, że złoto przede wszystkim liczy się w sporcie. Może byłoby inaczej, gdyby akurat ktoś inny zdobył mistrzostwo, a nie Tomek. Ale ta sytuacja w żaden sposób mnie nie deprymuje. Przynajmniej teraz widzę, jak to jest być mistrzem świata. Mam nadzieję, że i ja kiedyś będę mógł świętować taki sukces - podkreślił.

Tegoroczna edycja Grand Prix zapowiada się niezwykle ciekawe. Gollob zapowiada walkę o obronę tytułu, a z kolei Duńczyk Nicki Pedersen, Rosjanin Emil Sajfutdinow i Australijczyk Jason Crump po kłopotach zdrowotnych, jakie ich trapiły w  poprzednim sezonie, wracają do pełni sił. - To prawda, rywalizacja będzie bardzo zacięta, bo oprócz faworytów zawsze znajdzie się jakiś zawodnik, może dwóch, którzy niespodziewanie "wyskoczą". Ja się nie boję rywalizacji. Chcę utrzymać tę wysoką dyspozycję w kolejnym sezonie, by powalczyć o ten złoty medal. I nic nie stoi na przeszkodzie, bo  udowodniłem, że potrafię jeździć na wysokim poziomie. Stać mnie na to, by w 2011 roku jeździć tak samo błyskotliwie jak w poprzednim sezonie - zapewnił.

W zbliżającym się sezonie żużlowiec będzie chciał również powalczyć o tytuł indywidualnego mistrza Polski, trofeum, którego brakuje mu w kolekcji. Do tej pory trzykrotnie zdobywał srebrny medal. - Brakuje mi tego tytułu i cały czas o nim myślę. Postaram się, tym bardziej, że finał w tym roku odbędzie w Lesznie - zaznaczył.

Sukcesy żużlowca docenili również kibice. Kilka dni temu Hampel został wybrany przez czytelników gazety "Polska Głos Wielkopolski" najlepszym sportowcem regionu w 2010 roku. - Kilka razy byłem jednym z laureatów tego plebiscytu, ale  nigdy dotąd na tym najwyższym miejscu. Ale po cichu liczyłem, że kiedyś może dostąpię tego zaszczytu. Cieszę się, że żużel i moja osoba została doceniona, za co wszystkim kibicom dziękuję - podsumował.

zew, PAP

Czytaj także

 0