PJN będzie współpracować z kujawsko-pomorską "S"

PJN będzie współpracować z kujawsko-pomorską "S"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Porozumienie o "współpracy eksperckiej" podpisali kujawsko-pomorscy działacze PJN z bydgoską "S". Sobotnia konwencja w Bydgoszczy po raz pierwszy zgromadziła zwolenników ugrupowania z całego województwa. Gościem konwencji była wiceszefowa klubu PJN, Elżbieta Jakubiak.

W swoim wystąpieniu Jakubiak skrytykowała rozwiązania przyjęte w  Kodeksie Wyborczym ws. możliwości wydłużenia głosowania w wyborach do  dwóch dni.

- Jeśli mówi się, że jest to metoda zwiększenia demokratyzacji społeczeństwa, to takie stawianie sprawy jest odwracaniem kota ogonem. Chcemy demokratyzacji, zwiększenia udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji, ale dużo skuteczniejsze jest referendum - niech ludzie sami decydują, co jest im bardziej potrzebne; szkoła, droga czy oczyszczalnia ścieków - przekonywała Jakubiak.

Działacze PJN podkreślali konieczność zmiany sposobu wyboru władz samorządowych.

- Marszałek województwa, starosta, powinni być wybierani bezpośrednio. To zagwarantuje, że nie będą bezbarwnymi urzędnikami, uzależnionymi od  chwilowych konstelacji politycznych, a posady - łupem baronów partyjnych - powiedział powiedział poseł Andrzej Walkowiak, lider PJN w  regionie kujawsko-pomorskim.

Odnosząc się do porozumienia o współpracy z "S", powiedział, że  obszar biedy w województwie jest wyjątkowo szeroki. "Jesteśmy ugrupowaniem, które chce nie tylko zajmować się wielkimi inwestycjami i  wolnym rynkiem, ale w równym stopniu zająć się tymi sferami życia, które z pewnością są wstydliwym elementem naszej rzeczywistości" - dodał Walkowiak.

Porozumienie przewiduje "ekspercką współpracę na poziomie regionu kujawsko-pomorskiego między PJN a zarządem Regionu Bydgoskiego NSZZ "Solidarność".

- To, co boli najbardziej, to ogromny margines biedy "pokoleniowej". Są całe środowiska, gdzie ubóstwo jest wpisane w życie od lat i  determinuje przyszłość; biedny był dziadek, biedny ojciec, to i ja będę biedny. To tu potrzebne są inwestycje, każda złotówka zainwestowana w  dzieci przynosi krajowi większy zysk niż najlepsza lokata bankowa -  podkreślił Leszek Walczak, lider bydgoskiej "S".

Solidarność oczekuje, że PJN będzie ugrupowaniem, który w większym stopniu, niż inne partie, skupi się na systemowym rozwiązywaniu problemu ubóstwa. - Mam nadzieję, że po wyborach spadnie ten potworny wskaźnik biedy, który dla naszego regionu wynosi obecnie 24 proc. - dodał Walczak.

Konwencja wojewódzka w Bydgoszczy zgromadziła ponad stu działaczy PJN z całego regionu kujawsko-pomorskiego. Większość nie udzielała się dotychczas aktywnie w polityce.

-Cieszę się, że jest tu tylu młodych ludzi. Mnie się często wypomina, że często zmieniałem partie, ale ja zawsze jestem wierny temu, co  robię, a nie środowiskom politycznym. Pamiętajcie, że póki będziecie mieć własne zdanie - ludzie będą was szanować, jak je stracicie i  zaczniecie powtarzać tylko za innymi - stracicie i szacunek ludzi -  zaznaczył poseł Wojciech Mojzesowicz.

pap, em