Amerykańscy senatorowie: zamknijmy niebo nad Libią

Amerykańscy senatorowie: zamknijmy niebo nad Libią

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy nad Libią pojawią się amerykańskie myśliwce? (fot. Wikipedia) 
Trzej prominentni senatorowie USA wezwali do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych w Libii, co utrudniłoby siłom reżimowych atakowanie powstańców z powietrza. Administracja prezydencka oświadczyła, że takie posunięcie "jest rozważane", ale sugeruje, że woli go uniknąć.

W wywiadzie w programie telewizji CBS "Face The Nation" były demokratyczny kandydat na prezydenta, senator John Kerry, polemizował z administracją prezydenta Baracka Obamy, która sugeruje, że wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Libią jest zbyt ryzykowne. Szef Departamentu Obrony Robert Gates powiedział kilka dni temu, że  wymagałoby to zbombardowania najpierw libijskiej obrony przeciwlotniczej, co oznacza poważną operację wojskową. Kerry wyraził opinię, że wystarczyłoby zniszczenie pasów startowych na kilku lotniskach. Zwrócił też uwagę, że libijskie siły powietrzne są niewielkie.

Wprowadzenie strefy zakazu lotów poparł też były republikański kandydat do Białego Domu, senator John McCain, i przywódca republikańskiej mniejszości w Senacie, Mitch NcConnell. - Nie możemy pozwolić Muammarowi Kadafiemu na masakrowanie z  powietrza swojego narodu - stwierdził McCain w programie telewisji ABC "This Week".

Stanowiska administracji bronił szef kancelarii prezydenta Obamy, William Daley. - Wiele osób rzuca propozycje strefy zakazu lotów tak, jakby chodziło o jakąś grę komputerową, a przecież szef Pentagonu wie, co mówi - zauważył Daley w rozmowie z telewizją NBC.

PAP, arb