W Rosji trwają lokalne wybory

W Rosji trwają lokalne wybory

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Wikipedia)
W 74 z 83 regionów Federacji Rosyjskiej w niedzielę odbywają się lokalne wybory różnych szczebli i referenda. Łącznie jest to ponad 3,2 tys. głosowań. Uprawnionych do oddania głosu jest 24 mln osób.

W 12 regionach: Adygei, Dagestanie, Republice Komi, Czukockim Okręgu Autonomicznym, Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym, a także obwodach - kaliningradzkim, kirowskim, kurskim, niżnonowogrodzkim, orenburskim, tambowskim i twerskim mieszkańcy wybierają regionalne parlamenty. W stolicach 10 regionów - Pietrozawodsku, Syktywkarze, Permie, Stawropolu, Włodzimierzu, Kaliningradzie, Kemerowie, Orle, Saratowie i Chanty-Mansyjsku -  wybierane są miejskie parlamenty.

Niedzielne wybory traktowane są jako próba generalna przed wyznaczonymi na 4 grudnia wyborami do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji. Głosowanie jest testem popularności przede wszystkim dla dominującej na rosyjskiej scenie politycznej partii Jedna Rosja, kierowanej przez premiera Władimira Putina i popieranej przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Mimo niezadowolenia społecznego z powodu gwałtowanego wzrostu cen żywności, będącego konsekwencją globalnego kryzysu gospodarczego, a w  wypadku Rosji - również zeszłorocznej katastrofalnej suszy i pożarów lasów, partia Putina jest absolutnym faworytem głosowania. Niewiadomą jest tylko to, czy w  wyborach do 12 parlamentów regionalnych wszędzie zbierze ponad 50 proc. głosów.

Oprócz kandydatów czterech partii reprezentowanych w Dumie Państwowej - Jednej Rosji, Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF), nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) i  socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji - w pojedynczych regionach biorą też udział kandydaci demokratycznej partii Jabłoko, liberalnej formacji Słuszna Sprawa oraz lojalnego wobec Kremla lewicowego ugrupowania Patrioci Rosji.

Jabłoko zdołało zarejestrować swoich kandydatów w obwodach - kaliningradzkim i kurskim, a Słuszna Sprawa - w Dagestanie. Obie partie -  podobnie jak KPRF - informowały o dyskryminowaniu ich kandydatów przez lokalne komisje wyborcze. Stowarzyszenie Gołos, które od ponad 10 lat monitoruje wybory w Rosji, podało, że do wyborów pod różnymi pretekstami nie dopuszczono 148 z 367 niezależnych kandydatów.

Największe zainteresowanie towarzyszy głosowaniu właśnie w  Kaliningradzie i Kursku, gdzie notowania Jednej Rosji są najniższe. W  tym pierwszym regionie w 2010 roku doszło nawet do antyrządowych wystąpień, których konsekwencją była dymisja gubernatora Gieorgija Boosa. Natomiast w obwodzie kurskim coraz większą popularnością cieszy się Sprawiedliwa Rosja, ostro krytykująca tamtejszego gubernatora Aleksandra Michajłowa.

Uwagę mediów przyciągają także wybory w obwodzie kirowskim, jedynym regionie, w którym gubernator - Nikita Biełych - nie otwiera listy wyborczej Jednej Rosji. Biełych wywodzi się z opozycyjnego Sojuszu Sił Prawicy (SPS). Ściągnął on do Kirowa (d. Wiatki) wielu swoich byłych współpracowników z SPS, w tym Marię Gajdar, jednego z  najpopularniejszych rosyjskich polityków młodego pokolenia, córkę szefa pierwszego pokomunistycznego rządu Rosji Jegora Gajdara.

O miejsce w obwodowym Zgromadzeniu Ustawodawczym z ramienia partii Putina walczy tam miliarder, szef holdingu Uralchim Dmitrij Maziepin. Z kolei o mandat jednej z rejonowych dum ubiega się inny miliarder - magnat prasowy Aleksandr Lebiediew, właściciel rosyjskiej opozycyjnej "Nowej Gaziety" i  brytyjskiego "Independent".

Natomiast na Czukotce o miejsce w okręgowej dumie ponownie stara się miliarder Roman Ambramowicz, b. gubernator Czukockiego Okręgu Autonomicznego. Po ustąpieniu z tej funkcji niezwykle popularny na Czukotce oligarcha w październiku 2008 roku wygrał wybory uzupełniające do lokalnego parlamentu i stanął na jego czele. Prognozuje się, że w wypadku zwycięstwa znów będzie przewodzić czukockiej dumie.

Sondaże przedwyborcze wróżą Jednej Rosji od 45 proc. głosów (w obwodzie kurskim) do 58 proc. (w Dagestanie, republice na Północnym Kaukazie). KPRF Giennadija Ziuganowa na najlepszy wynik może liczyć w Dagestanie i obwodzie tambowskim (po 12 proc.). LDPR Władimira Żyrinowskiego najwyższe notowania ma w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym (10 proc.) oraz w  obwodach - kirowskim i orenburskim (po 9 proc.). Sprawiedliwa Rosja Siergieja Mironowa w sondażach najlepiej wypada w obwodach - kurskim (16 proc.) i kirowskim (12 proc.). Jabłoko, Słuszna Sprawa i Patrioci Rosji nie przekraczają 1 proc. głosów. Łącznie wybieranych jest prawie 20,5 tys. deputowanych i szefów lokalnych samorządów.

pap, ps

Czytaj także

 0