Michalczewski wygrał bitwę o "Tigera"

Michalczewski wygrał bitwę o "Tigera"

Dariusz Michalczewski (fot. Wikipedia)
Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił zażalenie firmy FoodCare zakazujące jej na czas trwania postępowania sądowego wprowadzania do obrotu i promocji napojów energetycznych z oznaczeniem Tiger - podała fundacja "Równe Szanse" Dariusza Michalczewskiego.
- Sąd ostatecznie oddalił zażalenie firmy FoodCare, wobec czego ta spółka nie może sprzedawać i reklamować napojów z oznaczeniem Tiger do czasu zakończenia procesu - podkreślił cytowany w komunikacie bokser Dariusz Michalczewski. Obecnie jedynym producentem napoju Tiger Energy Drink pozostają spółki z grupy Maspex Wadowice.

W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrujący sprawę dotyczącą zabezpieczenia powództwa Dariusza Michalczewskiego wydał postanowienie zakazujące firmie FoodCare wprowadzania do obrotu i promocji napojów z oznaczeniem Tiger. Po złożeniu zażalenia przez Foodcare sprawa została skierowana do rozpatrzenia przez Sąd Apelacyjny, który 9 marca przychylił się do wniosku Dariusza Michalczewskiego i ostatecznie oddalił zażalenie spółki FoodCare. Od tej decyzji sądu spółce FoodCare nie przysługuje żaden środek odwoławczy. Dodatkowo sąd postanowił o zajęciu wszystkich produktów w postaci napojów energetycznych, w szczególności w puszkach i butelkach, zawierających oznaczenie "Tiger", a także materiałów reklamowych znajdujących się w posiadaniu FoodCare.

W listopadzie 2010 r. fundacja Michalczewskiego "Równe Szanse" wypowiedziała Foodcare z podkrakowskiego Zabierzowa umowę na produkcję i dystrybucję napoju energetycznego Tiger Energy Drink. Fundacja podpisała umowę w tej sprawie z inną firmą - Maspex Wadowice. Od tego czasu przed sądami w Krakowie i Gdańsku toczą się spory o prawa do oznaczenia Tiger. Według ostatnich danych FoodCare, w październiku 2010 r. produkowany przez nią Tiger był liderem na rynku napojów energetycznych. Jego szacunkowy udział wartościowy wynosił ponad 30 proc., a ilościowy - ok. 30 proc. Z tych samych badań wynika, że największy konkurent miał odpowiednio: 20 proc. i ok. 7 proc.

PAP, arb

Czytaj także

 0