Byle do władzy

Byle do władzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
SLD pnie się po sondażowej drabinie, a wygłodzeni opozycyjną dietą działacze już dzielą ministerialne fotele i limuzyny. To jest czas młodych wilczków pod wodzą Grzegorza Napieralskiego i ludzi Ordynackiej Włodzimierza Czarzastego.
Połowa lutego. „Wiadomości" TVP podają, że SLD tworzy gabinet cieni. Padają nazwiska kandydatów na ministrów: Siwiec, Olejniczak, Wziątek, Wikiński, Balicki, Bańkowska, Szczepański i oczywiście Grzegorz Napieralski jako premier. Rzecznik partii Tomasz Kalita nerwowo obdzwania wymienionych polityków, by nie zaprzeczali swojemu udziałowi w  gabinecie cieni, bo wcześniej nikt z kierownictwa partii nie zapytał ich o zdanie.

– Ekscytacji z mojej strony nie było, potraktowałem to jako spekulację dziennikarską – mówi Marek Siwiec, wymieniany jako kandydat na szefa MSZ.

Ale nie wszystkim idzie równie łatwo. Do niektórych z  gabinetu cieni Tomasz Kalita musi dzwonić ponownie, z pretensją, bo ich wypowiedzi dla „Wiadomości" okazują się zbyt mało entuzjastyczne. –  Dziennikarz przyszedł jeszcze raz i musiałem nagrywać wypowiedź tak, jak kazał redaktor naczelny Kalita – oburza się jeden z upomnianych polityków.

Więcej możesz przeczytać w 12/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0