Miał być latem, będzie jesienią. Stadion Narodowy

Miał być latem, będzie jesienią. Stadion Narodowy

fot. Wikipedia
Nie ma szans, żeby stadion narodowy został oddany do użytku w ustalonym terminie, czyli do 30 czerwca. Już dzisiaj wiadomo, że prace budowlane potrwają co najmniej do jesieni. Teraz Narodowe Centrum Sportu negocjuje z wykonawcami aneks do umowy w tej sprawie – podaje radio RMF FM.
Pod znakiem zapytania stoi też organizacja przewidzianej na 6 sierpnia imprezy otwarcia stadionu. O ile inspektor nadzoru budowlanego nie zgodzi się na odebranie tylko części pomieszczeń stadionu, jej zorganizowanie nie będzie możliwe. – Jeżeli zgoda zostanie wydana, pozostałe pomieszczenia, które nie są potrzebne do organizacji imprez, będą wykańczane później – przyznaje szef NCS Rafał Kapler .

Wina za opóźnienia częściowo leży po stornie Centrum Sportu, które żąda instalacji coraz to nowych urządzeń (jak np. system kontroli dostępu). Żeby sprostać tym oczekiwaniom, generalny wykonawca musi wcześniej skończyć swoje prace.

Problemem jest też to, że 30 czerwca to ciągle oficjalny termin oddania stadionu zgłoszony UEFA.

RMF fm, is

Czytaj także

 0