Miedwiediew odcina się od pomysłu Putina

Miedwiediew odcina się od pomysłu Putina

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. służby prasowe Kremla) 
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zdystansował się od tworzenia przez premiera Władimira Putina wokół partii Jedna Rosja koalicji lojalnych wobec władz organizacji społecznych i biznesowych.
- Rozumiem motywy partii, która chce odbudować swoje wpływy w  kraju. Utworzenie takiego sojuszu nie narusza prawa i jest wytłumaczalne z punktu widzenia technik wyborczych - oświadczył prezydent podczas spotkania z pracownikami obchodzącej swoje 20-lecie państwowej telewizji Rossija.

- Żadna siła polityczna nie może uważać siebie za dominującą - oświadczył Miedwiediew. Dodał też, że "jego zadanie jako prezydenta polega na czuwaniu, aby na scenie politycznej była konkurencja". - Tylko w tym wypadku nasz system polityczny będzie stabilny - podkreślił.

Putin mówił inaczej

Kilka godzin wcześniej Putin zapewnił publicznie, że Miedwiediew popiera jego inicjatywę utworzenia Ogółnorosyjskiego Frontu Narodowego, który skupi organizacje kombatanckie, młodzieżowe, kobiece, związkowe i  biznesowe. - Rozmawialiśmy o tym z Dmitrijem Anatolijewiczem Miedwiediewem wystarczająco szczegółowo. Przedyskutowaliśmy wszystkie problemy. Popiera on to, co robimy - oznajmił premier na spotkaniu z liderami organizacji, które zgłosiły akces do zaproponowanej koalicji.

Zdaniem Miedwiediewa, utworzenie frontu narodowego, to zaledwie początek sezonu politycznego. - Jestem przekonany, że rezultaty wyborów do Dumy Państwowej nie są jeszcze przesądzone - powiedział na spotkaniu w TV Rossija. - Jeśli przyjęlibyśmy, że wszystko zostało już rozstrzygnięte, to nasz system polityczny nie miałby przyszłości -  dodał gospodarz Kremla.

Z inicjatywą utworzenia takiej koalicji Putin wystąpił 6 maja na  regionalnej konferencji Jednej Rosji w Wołgogradzie, dawnym Stalingradzie. Zdaniem premiera, ten "szeroki front narodowy" powinien skupić organizacje, którym - jak to ujął - "nie jest obojętna przyszłość Rosji". Putin zaproponował, by wchodzące w skład koalicji organizacje mogły zgłaszać Jednej Rosji swoich kandydatów na deputowanych do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu.

"We froncie brak miejsca dla Miedwiediewa"

Wybory parlamentarne w Federacji Rosyjskiej odbędą się w grudniu. Poprzedzą one wybory prezydenckie, które - zgodnie z konstytucją Rosji -  powinny się odbyć w marcu 2012 roku. Obserwatorzy polityczni dostrzegają w inicjatywie Putina próbę powstrzymania spadku popularności Jednej Rosji przed wyborami parlamentarnymi. Jeden z liderów partii Putina, przewodniczący Dumy Państwowej Borys Gryzłow nie wykluczył, że Ogółnorosyjski Front Narodowy wystawi również swojego kandydata w wyborach prezydenckich.

W ocenie politologa Gleba Pawłowskiego, inicjatywa premiera burzy równowagę w tandemie rządzącym Rosją. - W systemie frontu narodowego nie  ma miejsca dla Dmitrija Miedwiediewa - oświadczył politolog. Miedwiediew i Putin nie wykluczają udziału w wyborach prezydenckich.

zew, PAP