Chodorkowski odsiedzi karę nad Kanałem Białomorskim

Chodorkowski odsiedzi karę nad Kanałem Białomorskim

Michaił Chodorkowski (fot. FORUM)
Były szef koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski został przewieziony do miasta Siegieża w Karelii, w pobliżu granicy z Finlandią, gdzie w jednym z tamtejszych łagrów będzie odbywać karę pozbawienia wolności - poinformowało radio Echo Moskwy. Rozgłośnia powołała się na źródła w Federalnej Służbie Więziennej.
Z kolei partner biznesowy Chodorkowskiego, Płaton Lebiediew, tymczasowo przebywa w więzieniu w Archangielsku nad Morzem Białym, skąd przez Biełomorsk, również w Karelii, zostanie przetransportowany do obwodu murmańskiego, na którego terytorium będzie odsiadywać wyrok.

Chodorkowski trafił do Kolonii Karnej nr 7 na obrzeżach Siegieży. To liczące 32 tys. mieszkańców miasto położone jest na zachodnim brzegu jeziora Wygoziero, 267 km od stolicy republiki, Pietrozawodska, i 700 km od Petersburga. Jezioro jest częścią drogi wodnej łączącej Morze Białe z Morzem Bałtyckim - osławionego Kanału Białomorsko-Bałtyckiego, zbudowanego w latach 1930-33 roku z rozkazu Józefa Stalina. Przy jego budowie poniosło śmierć ponad 100 tys. więźniów Gułagu. W Siegieży znajduje się wielki tartak, który był wykorzystywany przy budowie kanału. Później uruchomiono tam kombinat celulozowo-papierniczy. Kolonia Karna nr 7 jest obliczona na 1342 więźniów. Osadzone są tam osoby skazane za lżejsze przestępstwa, w większości młodzi ludzie. Więźniowie są przetrzymywani w barakach po 70-100 osób. Kto chce może pracować w pracowni włókienniczej, meblarskiej lub pamiątkarskiej. Obóz prowadzi też własne gospodarstwo rolne i piekarnię. Na terytorium kolonii działa cerkiew.

Poprzednio Chodorkowski był więziony w łagrze w Krasnokamieńsku, na Syberii Wschodniej, około 6,2 tys. km na wschód od Moskwy. Wszelako kolonia ta niedawno niemal doszczętnie spłonęła w pożarze wznieconym przez więźniów. Z kolei Lebiediew swój pierwszy wyrok odsiadywał w łagrze w Charpie koło Salechardu, na granicy okręgów autonomicznych Jamalsko-Nienieckiego i Chanty-Mansyjskiego, na Syberii Zachodniej, za Kołem Polarnym, około 2,2 tys. km na wschód od Moskwy.

Chamowniczeski Sąd Rejonowy w Moskwie w grudniu 2010 roku skazał obu przedsiębiorców na 13,5 roku pozbawienia wolności za rzekome przywłaszczenie 218 mln ton ropy naftowej i wypranie uzyskanych w ten sposób pieniędzy. Moskiewski Sąd Miejski w maju złagodził kary wymierzone im przez sąd I instancji do 13 lat. Sąd uznał, że ilość rzekomo zdefraudowanej przez podsądnych ropy była mniejsza o 130 mln ton.

Na wolność Chodorkowski i Lebiediew wyjdą w 2016 roku, gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok, który odsiadują. W pierwszym procesie, w 2005 roku, biznesmeni zostali skazani na osiem lat pozbawienia wolności za domniemane oszustwa podatkowe i uchylanie się od płacenia podatków.

Chodorkowski i Lebiediew konsekwentnie odpierali wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane. Obu do miejsc odbywania kary zabrano z Moskwy 10 czerwca. Przed wyjazdem biznesmeni złożyli wnioski o przedterminowe warunkowe zwolnienie, zaznaczając, że odsiedzieli już ponad 7,5 roku, czyli ponad połowę wyroku. Jednocześnie podkreślili, że do winy się nie przyznają. Ich wnioski rozpatrzą sądy właściwe dla kolonii karnych, do których zostali wysłani.

PAP, arb

Czytaj także

 0