Tylko Polska nie zgodziła się na "milowe kroki" ws. redukcji CO2

Tylko Polska nie zgodziła się na "milowe kroki" ws. redukcji CO2

fot. Wikipedia
Polska jako jedyny kraj zablokowała konkluzje wtorkowej rady ministrów środowiska w sprawie ścieżki obniżania emisji CO2 w UE do 2050 r. - dowiedziała się PAP z unijnych źródeł zbliżonych do negocjacji.

We wtorek w Luksemburgu spotkali się ministrowie ds. środowiska krajów UE. Rozmawiali o ścieżce redukcji emisji CO2 w UE do 2050 r., proponowanej przez KE. - Polska jako jedyny kraj zablokowała konkluzje rady, nie zgadzając się na żadne kroki milowe na ścieżce redukcji emisji do 2050 r. To  precedens - powiedziało PAP unijne źródło zbliżone do negocjacji. - Możliwe, że sprawa będzie musiała być przeniesiona na wyższy szczebel polityczny, np. przywódców UE - dodało.

Doniesienia te potwierdził rzecznik węgierskiej prezydencji Marton Hajdu. - Polska głosowała przeciwko konkluzjom rady ds. środowiska w  sprawie proponowanej przez KE ścieżki ograniczania emisji CO2 w UE do  2050 r., a żeby przyjąć konkluzje, potrzebna jest jednomyślność -  powiedział Hajdu.

- Oczekujemy większej solidarności w Europie i zrozumienia sytuacji poszczególnych państw członkowskich - skomentował w trakcie spotkania minister środowiska Andrzej Kraszewski. - Prowadzone analizy powinny być poddane szerszej dyskusji, a skutki dla poszczególnych krajów należycie wzięte pod uwagę, wtedy możliwe będzie zgodne podjęcie decyzji o  dalszych działaniach - dodał.

Jak dowiedziała się PAP, początkowo nie tylko Polska miała wątpliwości i zanosiło się na głosowanie "pół na pół", ale ostatecznie wszystkie kraje UE poza Polską dały się przekonać. W kuluarach wtorkowego spotkania pojawiały się spekulacje, że Polska obawia się, że  przyjęcie ścieżki redukcji do 2050 r. byłoby wstępem do zwiększenia 20  proc. celu redukcji emisji w UE do 2020 r. i chce odwlec decyzję ws. CO2  do czasu objęcia prezydencji w UE.

- Polska sprzeciwiła się dziś wspólnemu interesowi i solidarności Europy. Zablokowanie kompromisu starannie wypracowanego przez 27 krajów UE stawia Polskę w bardzo złym świetle i to zaledwie na kilka dni przed rozpoczynającą się prezydencją. To wielka kompromitacja - powiedziała Julia Michalak z organizacji Climate Action Network Europe, która zrzesza ponad 140 organizacji pozarządowych z całej Europy.

Polska sprzeciwia się zwiększeniu celów redukcji emisji CO2 w Europie argumentując, że obniży to konkurencyjność unijnej gospodarki i  doprowadzi m.in. do znacznego wzrostu cen energii w Polsce, ponieważ do  jej produkcji wykorzystujemy głownie węgiel. Tymczasem jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP w kuluarach wtorkowego spotkania w Luksemburgu, Komisja Europejska nie wyklucza podniesienia celu redukcji emisji CO2 do  2020 roku z 20 do 30 proc.

Na początku marca Komisja Europejska przyjęła ścieżkę obniżania unijnych emisji CO2 o 80 proc. w 2050 r. Potwierdziła cel redukcji emisji do 2020 r. o 20 proc. nie wykluczając, że może to być 25 proc., jeśli kraje poprawią wydajność energetyczną i zwiększą udział energii odnawialnej. Dokument określa tzw. kroki milowe na drodze ograniczenia emisji o 80 proc. w 2050 r.: redukcja emisji o 40 proc. już w 2030 roku i  o 60 proc. w 2040 r. Cele te nie są prawnie wiążące.

pap, ps

Czytaj także

 0

Czytaj także