Amant rewolucjonista

Amant rewolucjonista

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gael García Bernal w filmie „Nawet deszcz” znów przypomina, że nigdy nie chciał być tylko pięknym Latynosem z Hollywood.
Bądźmy szczerzy: w zdobyciu popularności pomogła mu nie tylko lewicowa polityka, lecz także odważny seks. W końcu film „I twoją matkę też" Alfonso Cuaróna z 2001 r., który z młodego Bernala zrobił światową gwiazdę, opowiadał o obsesji seksualnej. Inna sprawa, że w Meksyku wszystko, nawet seks, jest upolitycznione. Zatem film o dwóch nastolatkach zafascynowanych tą samą, starszą od nich kobietą miał w tle ubóstwo, wojny narkotykowe, protesty i upadek rządzącej partii. Po tym filmie Bernal mógł z powodzeniem zostać obwołany nową męską, latynoską pięknością w kinie.

Rewolucja wiecznie żywa

W późniejszych latach rozkochał w sobie i Natalie Portman, i Keirę Knightley. Ale nie chciał być tylko macho. Wybierał role zaprzeczające stereotypowi śniadego chłopca z pueblo – u Pedra Almodóvara w brutalnym „Złym wychowaniu" zagrał transseksualistę molestowanego w dzieciństwie przez księdza. W „Dziennikach motocyklowych” Brazylijczyka Waltera Sallesa był młodym i naiwnym Ernestem Che Guevarą, który podczas motocyklowej wycieczki po AmerycePołudniowej dostrzega cierpienie ludu pracującego, co każe mu porzucić burżuazyjną ignorancję i prowadzi ku rewolucji.

Więcej możesz przeczytać w 35/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także