"Ukraina znalazła się na rozdrożu"

"Ukraina znalazła się na rozdrożu"

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Wikipedia) 
Grupa polityków i obrońców praw człowieka, wśród nich były prezydent Czech Vaclav Havel oraz Dalajlama XIV, ostro skrytykowała sytuację polityczną na Ukrainie.
W ogłoszonej w Pradze deklaracji autorzy napisali, że od objęcia w ubiegłym roku prezydentury przez Wiktora Janukowycza pogarsza się stan ukraińskiej demokracji, a podstawowe wartości demokratyczne w tym kraju znajdują się pod ciągłą presją. Zaapelowali do Unii Europejskiej i jej członków o  aktywniejszą politykę wobec Kijowa i domaganie się od ukraińskich władz respektowania prawa. "Ukraina znalazła się na rozdrożu. Jeden drogowskaz prowadzi do  demokracji, drugi - ku samowładztwu; ten drugi może wieść Ukrainę mroczniejszą i bardziej niebezpieczną drogą" - podkreślili autorzy.

Minister, byli prezydenci i książę

Dokument podpisało dziesięć osób. Oprócz Havla i dalajlamy sygnatariuszami są m.in.: czeski minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg, były prezydent Niemiec Richard von Weizsaecker, jordański książę Hasan bin Talal i francuski filozof Andre Glucksmann.

Autorzy napisali, że ze względu na strategiczne znaczenie Ukrainy jej los stał się przedmiotem zaniepokojenia nie tylko Europy, ale całej społeczności międzynarodowej. Za najbardziej niepokojące objawy pogarszania się sytuacji uznali nasilającą się kontrolę Janukowycza nad władzą ustawodawczą, wykonawczą oraz sądowniczą, wszechobecną korupcję i brak zaangażowania władz w jej zwalczanie, podwyższoną aktywność służb bezpieczeństwa, prześladowanie partii opozycyjnych oraz niezależnych mediów, a także słabnącą aktywność społeczeństwa obywatelskiego.

Proces Tymoszenko

Autorzy deklaracji zwrócili też uwagę na postępowania karne toczące się przeciw ukraińskim politykom, w tym przeciw byłej premier Julii Tymoszenko. Napisali o pogróżkach wobec organizacji pozarządowych, dziennikarzy i pojedynczych obywateli. "Wzywamy UE i jej kraje członkowskie, aby nieustannie domagały się respektowania rządów prawa. UE powinna co najmniej zażądać, by  Tymoszenko i inni przywódcy opozycji zostali zwolnieni za kaucją i mogli się bronić przed sądem" - podkreślili sygnatariusze deklaracji.

Przeciw byłej szefowej ukraińskiego rządu toczy się proces, w którym oskarżana jest o zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Aresztowano ją, ponieważ - zdaniem sądu - utrudnia dochodzenie do  prawdy. Tymoszenko twierdzi, że władze chcą ją usunąć z polityki. Jeśli zostanie skazana, nie będzie miała prawa kandydowania ani w wyborach prezydenckich, ani parlamentarnych.

zew, PAP