Wolność nie dla partnera Chodorkowskiego

Wolność nie dla partnera Chodorkowskiego

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Sąd obwodowy w Archangielsku na północy Rosji nie zgodził się na przedterminowe warunkowe zwolnienie Płatona Lebiediewa, partnera biznesowego byłego szefa koncernu naftowego Jukos Michaiła Chodorkowskiego.
Sąd ten utrzymał w mocy decyzję sądu rejonowego w Wielsku, który w  lipcu odrzucił wniosek Lebiediewa w tej sprawie, argumentując, że  przedsiębiorca "nie wyraził skruchy". Sędzia wielskiego sądu Nikołaj Raspopow orzekł wówczas, że więzień "niejednokrotnie w trakcie odbywania wyroku naruszał dyscyplinę, ani razu nie zasłużył na pochwałę, a jego zachowanie nie świadczy o tym, że  nie wymaga on odbywania kary w celu dalszej resocjalizacji". "Cel kary nie został osiągnięty, toteż przedterminowe zwolnienie warunkowe jest niewskazane" - oświadczył wtedy sędzia.

O utrzymanie w mocy werdyktu sądu pierwszej instancji wnioskowała prokuratura, w której ocenie "dynamika zachowania" Lebiediewa w łagrze "nie potwierdza woli przestrzegania prawa". Adwokat biznesmena Konstantin Rywkin zapowiedział już zaskarżenie piątkowego orzeczenia do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. Kolejny wniosek o przedterminowe zwolnienie Lebiediew będzie mógł złożyć za pół roku. O przedterminowe zwolnienie wystąpił także Chodorkowski, który po  drugim wyroku trafił do Siegieży, w Karelii, w pobliżu granicy z  Finlandią.

Lebiediew i Chodorkowski odbywają kary 13 lat więzienia za domniemane przestępstwa gospodarcze. Byli sądzeni w dwóch procesach. Na wolność dwaj biznesmeni mają wyjść w roku 2016 (Chodorkowski - 25 października, a  Lebiediew - 2 lipca), gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok. W pierwszym procesie, w 2005 roku, biznesmeni zostali skazani na  osiem lat pozbawienia wolności za rzekome oszustwa podatkowe i uchylanie się od płacenia podatków.

Chodorkowski i Lebiediew konsekwentnie odpierali wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane. W swoich wnioskach o przedterminowe zwolnienie zaznaczyli, że  odsiedzieli już ponad 7,5 roku, czyli więcej niż połowę wyroku, toteż mają prawo ubiegać się o takie zwolnienie. Jednocześnie podkreślili, że  do winy się nie przyznają.

zew, PAP

Czytaj także

 0