Za plecami Palikota

Za plecami Palikota

Dodano:   /  Zmieniono: 6
„Zerwę się jeszcze raz. Sieknę w ryj, kogo trza. Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać!” – to refren hymnu Ruchu Palikota. Już można się bać. Nie tylko Palikota, ale też Ruchu, który za nim stoi.
A pan to co? Może nigdy nie miał wyroku? – pyta mnie Wojciech Penkalski, kandydat Ruchu Palikota do Sejmu. Pierwszy na liście w Elblągu. – Jeśli nie, to gratuluję.

Penkalski jest dziś jednym z najbliższych współpracowników Janusza Palikota. Działa w Ruchu, bo – jak mówi – chce budować obywatelskie i przyjazne państwo. Mój brak wyroku może go dziwić – sam spędził w zakładzie karnym dwa lata i trzy miesiące. Z jego więziennej kartoteki wynika, że był skazywany trzykrotnie. Po raz pierwszy za to, że „wspólnie i w porozumieniu pobił człowieka kijem bejsbolowym i uderzał go nogami po całym ciele". Po raz drugi za „grożenie świadkowi w celu zmiany zeznań". I ostatni raz za „pobicie i grożenie bronią w celu wymuszenia rozporządzenia mieniem w wysokości 3 tys. zł". Z więzienia wyszedł w marcu 2003 r.

Więcej możesz przeczytać w 39/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 6

Czytaj także