Jastrząb i gołąb

Jastrząb i gołąb

Był krytykowany i za wojowniczość wobec Arabów, i za zawieranie z nimi porozumień. Od pół wieku Szymon Peres jest jednym z głównych rozgrywających na Bliskim Wschodzie.
Mahmud Abbas to najlepszy palestyński przywódca, jakiego kiedykolwiek mógłby mieć Izrael, nie można więc marnować czasu, trzeba szybko, ale w  całkowitym sekrecie wznowić rozmowy pokojowe – oświadczył prezydent Izraela Szymon Peres. Powiedział to w żydowski Nowy Rok, zaledwie dwa dni po złożeniu przez Abbasa wniosku o przyjęcie Autonomii Palestyńskiej do ONZ. Zaraz potem, jakby na przekór słowom prezydenta, rząd Izraela kierowany przez Beniamina Netanjahu ogłosił decyzję o rozbudowie żydowskich osiedli w arabskiej części Jerozolimy. Palestyńczycy dostali do ręki argument, że wbrew deklaracjom Izrael nie chce pokoju z Arabami.

W takich warunkach chwalenie prezydenta Autonomii Palestyńskiej wymaga politycznej odwagi, ale tego akurat Szymonowi Peresowi nie brakuje. Prezydent Izraela może sobie pozwolić na to, by iść pod prąd. W ciągu trwającej ponad 60 lat kariery politycznej Peres zdążył załatwić Żydom broń atomową, stworzyć armię zdolną odeprzeć każdy atak Arabów. Był trzy razy premierem, był także szefem dyplomacji, finansów i obrony. Był krytykowany i za nieprzejednaną wrogość wobec Arabów, i za podpisywanie z nimi przełomowych układów pokojowych. Generalnie prezydent może w  Izraelu niewiele. Ale nie prezydent Peres. 

Więcej możesz przeczytać w 40/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0