Prezydent Bułgarii: wybory w moim kraju nie były uczciwe

Prezydent Bułgarii: wybory w moim kraju nie były uczciwe

Dodano:   /  Zmieniono: 
Georgij Pyrwanow (fot. Presidencia de la Nación Argentina/Wikipedia)
Prezydent Bułgarii Georgi Pyrwanow zakwestionował uczciwość wyborów prezydenckich i samorządowych z końca października, w których zwyciężyła rządząca centroprawicowa partia Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB).
Pyrwanow, z obozu lewicy, którego kadencja kończy się za dwa miesiące, podkreślił, że uznaje wynik wyborów, ale dodał, iż ma wątpliwości, czy były uczciwe. - Jeszcze podczas głosowania nad nową ordynacją wyborczą wyraziłem obawę, że toruje ona drogę do wygranej obozu rządzącego bez walki. To, co się stało, potwierdziło moje obawy i nie da się wytłumaczyć wyłącznie technicznymi niedociągnięciami - ocenił.

- GERB stworzył doskonałą maszynę do wygrywania wyborów, wykorzystując znane z niedalekiej przeszłości metody. Doszło do  zaprogramowanego i kontrolowanego chaosu -  podkreślił prezydent. Jednym z głównych czynników zagrażających demokracji była - jego zdaniem - całkowita dominacja rządzącej partii w mediach i  "widoczne gołym okiem" naciski, jakim były one poddawane przez GERB. - GERB wygrał dzięki propagandzie, niezależnie od ekonomicznego kryzysu, z którym nie może sobie poradzić - stwierdził Pyrwanow, którego zdaniem "telewizor zwyciężył nad lodówką".

Prezydent nie ustosunkował się do zamiaru lewicy, która chce zaskarżyć wyniki wyborów prezydenckich do Trybunału Konstytucyjnego. Lider opozycyjnej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) Sergej Staniszew oświadczył, że  istnieje wiele dowodów na fałszowanie wyborów. Przypomniał, że wyniki wyborów samorządowych w kilkudziesięciu miastach zaskarżono do miejscowych sądów administracyjnych.

PAP, arb

Czytaj także

 0