Dwór prezesa

Dwór prezesa

Jarosław Kaczyński czasem hamletyzuje, mówi, że ma dość. Wtedy dwór składa mu hołdy, prosi, żeby nie rezygnował. Prezes w końcu ulega i zostaje. Choć przecież nigdzie się nie wybierał.
Na dworze Jarosława Kaczyńskiego panuje koszarowa dyscyplina. Przed wejściem na posiedzenie komitetu politycznego trzeba zostawić komórkę, bo gdy prezes mówi, reszta ma słuchać, a nie pisać SMS-y czy rozmawiać przez telefon. A niechby ktoś zaczął się wiercić, wyjął komputer albo rozłożył gazetę. Prezes w takich sytuacjach mówi, że jak ktoś nie  potrafi kilku godzin wysiedzieć w spokoju, to nie nadaje się do  polityki.

Dyskusji na posiedzeniu komitetu politycznego właściwie nie  ma. Gdy prezes przemawia, część dworu milczy, a część przytakuje. Ta  jednomyślność bawi Kaczyńskiego. Wysłuchawszy współpracowników, czasem półżartem podsumowuje: – Cóż, widać jestem geniuszem. 

Więcej możesz przeczytać w 49/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 3
  • ot tak sobie, jak nie jeden ...   IP
    A jak widac i slyszacy jeszcze slyszec moga, to juz nastal czas , ze zwolna - i nawet nie wolniutenko - w tym charakterystycznym \"d w o - r z e\" juz tylko HOFFMANEK I Blaszczykiewicz beda \"umilowanego nam zbawiciela\" odtrzymywac juz nie tylko na duchu....
    A cco my bedziemy bez nich i bez ich \"zbawstwa\" i tych \"ogromniastych pomyslach i niedowizjonierstwach CZYNIC????

    Ot KLOPOT??? a moze wresszcie >>>> tak bardzo oczekiwana
    U L G A !!!!
    • elf   IP
      he he , na tym dworze już same Stańczyki to se prezes może pogadać ......do siebie.
      • kristi   IP
        To o tym najwęższym kręgu na dworze Prezesa( Lipiński, Brudziński,Błaszczak i Kuchciński),prof. Staniszkis wypowiedziała się - MIERNOTY ?! Odważna kobieta !