Rywal Putina kupi Kommiersanta?

Rywal Putina kupi Kommiersanta?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Michaił Prochorow (fot. Andriej Romanenko/Wikipedia) 
Michaił Prochorow, oligarcha, który chce startować w wyborach prezydenckich w Rosji, prowadzi negocjacje w sprawie zakupu holdingu medialnego Kommiersant - poinformowała agencja Reuters, powołując się na dobrze poinformowane źródło. Negocjacje w sprawie zakupu koncernu przez Onexim, fundusz inwestycyjny Prochorowa, od obecnego właściciela, oligarchy Aliszera Usmanowa, są na wstępnym etapie - podało informator agencji, który jest osobą bezpośrednio zaangażowaną w rozmowy. Majątek 46-letniego Prochorowa szacuje się na 18,8 mld dolarów. Oligarcha jest właścicielem występującej w amerykańskiej zawodowej lidze koszykówki NBA drużyny New Jersey Nets, ma udziały w gigancie aluminiowym Rusal i kieruje wydobywającą złoto spółką Polus Zołoto.

W rozmowie z radiem Kommiersant FM Usmonow potwierdził, że Prochorow skontaktował się z nim w  sprawie sprzedaży, ale on sam, jak twierdzi, jedynie "docenił dowcip". Tymczasem źródło Reutera podkreśla, że 14 grudnia Usmonow ma się ustosunkować do oferty. Sprzedaż Kommiersanta - jeśli dojdzie do skutku - będzie miała wyraźnie polityczny charakter. - To jasne, że ta transakcja nie jest czysto handlowa, że jest też instrumentem politycznym - zaznaczył informator Reutersa.

Dostęp do mediów może okazać się nieoceniony dla Prochorowa, jeśli chce on stanowić poważną konkurencję dla obecnego premiera Władimira Putina w  wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku - podkreśla Reuters. Rosyjski premier cieszy się przychylnym traktowaniem przez państwową telewizję i inne prokremlowskie media. Ponadto, mimo niskiego wyniku w wyborach parlamentarnych dla jego partii Jedna Rosja, pozostaje najbardziej popularnym politykiem rosyjskim. Tymczasem "Kommiersant" i inne tytuły wydawane przez holding mogłyby przysporzyć Prochorowowi dużego poparcia, bo czytane są głównie przez przedstawicieli rosyjskiej klasy średniej. Na przywódcę tej właśnie części społeczeństwa kreuje się oligarcha, który twierdzi, że  rządząca krajem Jedna Rosja źle reprezentuje interesy tej grupy. Reuters przypomina też, że z klasy średniej wywodzi się wielu uczestników masowych protestów, które wybuchły w Rosji w minionym tygodniu, w związku z podejrzeniami o sfałszowanie przez władze wyników wyborów parlamentarnych. Część protestujących z zadowoleniem przyjęła decyzję Prochorowa o  starcie w wyborach prezydenckich - odnotowuje Reuters - jednak inni upatrują w niej spisku Kremla, który miałby w ten sposób "ułagodzić" wyborców zmęczonych dominacją Putina w polityce.

Usmanow 13 grudnia zwolnił dyrektora generalnego holdingu Andrieja Galijewa oraz redaktora naczelnego tygodnika "Kommiersant-Włast" Maksima Kowalskiego za "teksty naruszające etykę dziennikarską". W najnowszym numerze gazety - niemal w całości poświęconym fałszerstwom wyborczym i późniejszym protestom -  jeden z artykułów opatrzono zdjęciem karty do głosowania z napisem wulgarnie wyrażającym sprzeciw wobec Putina. Ponadto na okładce opublikowano fotografię premiera, stojącego nad elektroniczną urną do głosowania. W umieszczonym obok tytule użyto gry słownej, sugerującej, że członkowie Jednej Rosji fałszowali wybory.

PAP, arb