Monsieur Z.

Monsieur Z.

Dodano:   /  Zmieniono: 
W herbie ma Lubicz, w portfelu miliardy euro, interesy robi głównie we Francji, ale mieszka w willi pod Mediolanem. Dwie rzeczy są w stanie sprowadzić Romana Zaleskiego do Polski. Partyjka brydża i 1,5 miliarda złotych, które zainwestował w swój bank. Parę lat temu zaczął się wyścig nowo powstających banków o portfele i zaufanie Polaków
Allianz Bank miał za sobą wsparcie największej w  Europie instytucji finansowej (grupy Allianz). Polbank miał miliony greckiego bogacza Spirosa Latsisa, a za Alior Bankiem stali Roman Zaleski i jego córka Hélene, potomkowie polskich emigrantów. Dziś bilans wygląda tak: Polbank został przejęty przez austriackiego Raiffeisena. Allianz za 140 mln zł trafił w ręce Leszka Czarneckiego. Tymczasem prezes Alior Banku Wojciech Sobieraj chwali się milionem klientów i 150 mln zł tegorocznego zysku.

Nie na sprzedaż

Ale Zaleskich kryzys bynajmniej nie ominął. Włoska grupa przemysłowa Carlo Tassara, która jest ich głównym wehikułem inwestycyjnym, wisi na  wielomiliardowych kredytach. Już w 2008 r. jej zadłużenie sięgało 10 mld euro. Tyle że wierzycielami są instytucje finansowe, których Roman (a właściwie Romain, bo pod takim imieniem funkcjonuje za granicą) Zaleski jest znaczącym udziałowcem. Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.

Niemniej we wrześniu włoska biznesowa gazeta „Il Sole 24 Ore" napisała, że banki straciły cierpliwość. Zgodziły się przedłużyć finansowanie grupie Carlo Tassara, pod warunkiem że pozbędzie się ubocznej działalności. Ubocznej, a więc innej niż działalność przemysłowa. A właśnie poprzez grupę Carlo Tassara Hélene Zaleski i jej ojciec kontrolują polski bank.

Więcej możesz przeczytać w 51-52/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także